Liga Mistrzów (zbiorczy) - Strona 99

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
ODPOWIEDZODP
×

Najlepszy zwycięzca LM w historii?

PSG 2025
2
11%
Real 2016/2017/2018
3
17%
Real 2014
0
Brak głosów
Bayern 2013
6
33%
Bayern 2020
1
6%
Barcelona 2009
0
Brak głosów
Barcelona 2011
0
Brak głosów
Barcelona 2015
2
11%
Juventus 1996
0
Brak głosów
Marsylia 1993
1
6%
Inny
3
17%
Awatar użytkownika
Łukasz_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3563
Rejestracja: 12 wrz 2005, 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Łukasz_ » 28 mar 2006, 21:33

Arsenal prowadzi zasłóżenie :!: Grają bardzo ładną dla oka piłke, krótką i kombinacyjną - są znacznie szybsi od piłkarzy Juve. Trezeguet gra wogóle :?: Ile razy on z piłką miał kontakt :?: Trzeba dodać że w szeregach Juve jest jak narazie zawodnik meczu, mowa oczywiście o Zlatanie ( szybkość, ambicja i dynamika w jednym ) :P Jeżeli Arsenal dalej tak będzie grał to jeszcze coś dołoży, świetne zachowanie Febregasa ;)

Awatar użytkownika
k@li
Visca el Barca!
Posty: 546
Rejestracja: 04 sie 2005, 18:48
Reputacja: 0
Lokalizacja: Ciałem z Nowego Sącza, duszą z Barcelony ...
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: k@li » 28 mar 2006, 22:16

No i 'The Gunners" prowadzą już dwoma bramkami, świetny występ Fabregasa (aż miło patrzeć jaka wspaniałą piłke gra wychowanek Barcy) dzisiaj zaliczył już bramke i asyste, IMO na tym nie koniec... warto tez pochwalic Toure i Eboue - świetna postawa tych zawodników no i oczywiście Henry, klasa sama w sobie, spokój i opanowanie, prawdziwy 'filar' drużyny z Highbury! Juve jakby w cieniu Arsenalu, dali zepchnąć się do defensywy, IMO kompletnie nie wiedza jak zacząć jakiś atak. Bardzo dobry mecz w wykonaniu podopiecznych Wengera, moim zdaniem półfinał Arsenal ma już w kieszeni :wink: .
Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Łukasz_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3563
Rejestracja: 12 wrz 2005, 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Łukasz_ » 28 mar 2006, 22:40

Gratulacje dla Arsenalu :brawo: Pokazali naprawde dobrą piłke i wole walki w przeciwieństwie do swojego rywala. Naprawde śmiać sie chce ale nie wypada, Juventus zagrał dziś anty piłke, pełno fauli, zero polotu. Nie wiem jak ale chcieli jednym długim podaniem znaleść się w polu karnym i strzelić bramke. Arsenal grał dziś 70% lewą stroną, Reyes cały czas szarpał. Faule 2 piłkarzy Juventusu pozostawie bez komentarza, myśle że Arsenal stać na finał a nawet wygranie go, czas pokaże. Zawodnik meczu tak jak w pierwszej połowie - IBRA :hardkor:

P.S szkoda że wolne dziś nie siadały bo było okazji...

Skazana na porażke Benfica nie zawiodła i myśle że stać ich na bramkowy remis na wyjeździe :P

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 28 mar 2006, 22:42

Piękinie. Po prostu pięknie. Sam nie wiem co napisać. Spodziwałem się 1:0 a tu tak miła niespodzianka :wink:

Nasi obrońcu całkowicie wyłączyli z gry Ibre i Trezegola. Świetny mecz Eboue, wcale nie gorszy Toure. Fabregas w środku polo pokazał "że Vieira ma godnego zastępce". Henry- klasa. Reyes wymusił kilka bardzo ważnych fauli prowadzących do wykluczenia z gry w drugim meczu zawodników Juventusu. Brawo :!:

Go Go Gunners!!!

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13015
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3308
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 28 mar 2006, 23:00

Widze Ibrahimovic (ten z forum) bardzo zawiedziony bo i przeklina i przekresla szanse swojej druzyny w rewanzu a do tego przyznaje ze sedziowie im pomagaja w Italii.
Coz nie mozna sie dziwic Stara Dama dzisiaj nie stworzyla absolutnie zadnego zagrozenia.Tak jak przewidywalem przed meczem Treze nie istnial bo nie mial od kogo dostawac podan jedynym ratunkiem byla dominacja w srodku pola co nie mialo miejsca.
Arsenal oczywiscie wygral zasluzenie i po swietnej grze.Z przyjemnoscia patrzylo sie na ich kombinacyjna szybka pilke.Z przyjemnoscia a nawet rozkosza na gre Fabregasa z kazdym meczem coraz bardziej podziwiam tego chlopaka.Brawa naprawde wielkie brawa na stojaca i fala meksykanska.

Stara Dama... Zawiodla mnie bardzo.Nie wiem czy mozna kogos wyroznic z tej druzny.Na pewno na tle graczy Arsenalo zaden pilkarz z Turynu na wyroznienie nie zasluguje.Ale jesli bym musial to podobala mi sie gra Zambrotty pare razy probowal szarpac po skrzydle.Buffon nie ponosi winy przy zadnej z bramek z 2 ladne interwencje tez mial.
O Treze juz pisalem.Zlatan niewidoczny podobnie jak Emerson.Camor i Zebina bez komentarza czerwone kartki zabraknie ich w rewanzu podobnie jak Vieiry.Nie widze perspektyw dla Starej Damy na awans.Przykre to bo mieli pokazac sile calcio a zawiedli.I nawet mniejsza o mnie ale ich kibice musza sie teraz czuc jak zbite psy.

Jeszcze raz gratulacje dla Arsenalu.Starej Damie zostaje tylko nadzieja na 3 razy lepsza gre w rewanzu.

Co do meczu Barcy to nie widzialem ale z tego co wiem mieli w pierwszej polowie przewage i zmarnowali ze 2 setki.W drugiej polowie Benfika miala swoje szanse.
Niestety 1 na Benfike nie weszla ale i tak zwrot bo byl remis.Sprawa awansu jest otwarta.Nie bylo tak milo latwo i przyjemnie jak niektorzy przewidywali.

Forza Milan.

Awatar użytkownika
j1mmy
30+
30+
Posty: 5742
Rejestracja: 29 paź 2005, 16:54
Reputacja: 771

Post Wyświetl pojedynczy post autor: j1mmy » 28 mar 2006, 23:18

Mec zu nie oglądałem ale potwierdza się że Juve w Europejskich pucharach grać nie umie ! :D
miałes rację Fieldy Lehmana włoska klatwa nie sięgła :)

Awatar użytkownika
Makis
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1991
Rejestracja: 16 maja 2005, 10:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Makis » 28 mar 2006, 23:31

Bardzo dobre spotkanie Arsenalu, takiej mlodziezy tylko pogratulowac. Cos mi sie wydaje, ze Lauren juz nie wroci na prawa pomoc, Ebue jest za dobry :) Ibra i David w ogole sobie dzisiaj nie pograli. Widoczny byl brak Nedveda, nie mial kto kierowac gra Juve. IMHO Arsenal w takiej dyspozycji moze zajsc naprawde daleko. Henry dyryguje partnerami jak profesor :) Stara dama stoi teraz przed bardzo ciezkim zadaniem w rewanzu, szczegolnie, ze nie zagraja Camoranesi i Zebina, ktorzy wylecieli z boiska w koncowce. Czyzby Inter - Arsenal w polfinale :?:

Awatar użytkownika
HB
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 200
Rejestracja: 10 gru 2005, 21:33
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HB » 28 mar 2006, 23:38

meczu nie ogladalem, wiadomo dlaczego. wynik cieszy. macki ukladow juve jak widac poza wlochy jeszcze nie wychodza. cale szczescie.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47767
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2089

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 28 mar 2006, 23:39

j1mmy pisze:miałes rację Fieldy Lehmana włoska klatwa nie sięgła
8) dziś się tylko pomyliłem co do barcy, ale to akurat mnie najmniej dziś obchodzi ...
Kanonierzy pokazali co potrafią. Młodzi zawodnicy, z małym doświadczeniem ograli doświadczonych utytułowanych piłkarzy Juve, mądrą grą.
Może zacznę od bramki.
Lehmann - klątwa rzeczywiscie go nie dośięgła, bo to było niemożliwe, zagrał na swoim poziomie, czyli dobrze i pewnie, aczkolwiek nie miał wielu okazji do wykazania się. A to dzięku formacji obronnej, Kolo Toure - śmiem twierdzić, ze rośnie nam czarny Tony Adams :!: Podpora druzyny, w obronie nie do przejścia, piłkarz prawie że genialny. Wslizgi dokładne - bez fauli, znakomicie przerywane akcje, przechwytywane podania prostopadłe - filar obrony, bez watpienia jeden z bohaterów meczu. Eboue, jak mówiłem z meczu na mecz coraz lepszy, w końcu trafi do bramki rywali :P świetne akcje zaczepne, jak tez wspominałem Lauren nie ma czego szukać w wyjściowej "11" kanonierów po kontuzji.
Flamini mile mnie zaskoczył - miał kilka udanych akcji lewą stroną, kilka razy poszedł na obieg, za Reyesa - bardzo pewny w obronie, Senderos - ze zmiennym szczęściem, kilka razy świetnie wyłuskał piłkę, pare razy tez dał się ograć, na szczęście miał za plecami Lehamnna i z boku profesora Toure.
Pomoc. Tutaj tylko Hleb odrobine gorzej niż zazwyczaj. Pires znakomicie zabrał piłkę Patowi przy golu, wręcz kapitalnie. Do tego miał kilka udanych rajdów, dobrze z klepki [nie tylko on] Jak Wenger nie przedłuży z nim umowy - okaże się głupcem. gilberto miał świetny poczatek, kiedy to 2 razy dobrze rozbił ataki Juve. Reyes - kolejny wielki tego meczu, znakomite rajdy lewą stroną, prowokował piłkarzy Juve do fauli, wywalczył kilka wolnych. Żegnany owacją na stojąco, kiedy schodził.
Cesc - man of the man :!: 18 letni geniusz. Człowiek urodzony do gry w piłke, do rozgrywania, jak ograł Pata, zabierając mu piłkę - miód.
Henry - wiadomo, pół Bóg. Liczę, że po dzisiejszych meczach - zrozumie gdzie warto grać w przyszłym seoznie :P

Cesc miał gola i asystę, Titi tak samo, kanonierzy zagrali z fantają, kapitalne podania z pierwszej piłki, zktórych jestesmy znani, dziś wychodziło prawie wszystko. Ciesze się, ze nie jest 3:0 [jest szansa, że TVP pokaże rewanż]
W rewanżu nie zagra Vieira, Camoranesi, Zebina i być może Del Piero - wraca natomisat Nedved.
U nas nie ma kontuzji żadnej, ani wykluczenia.
Przypomne, że w ostatnim spotkaniu w LM z Juve na Delle Alpi było 3:1 dla kanonierów, a Freddie już będzie gotowy na rewanż :D

Sam nie wiem co jeszcze by tu dodać ... pisali niektórzy, ze Thuram jest wielkim obrońcą, ze się mobilizuje na ważne mecze - może jest, w sumie nie grał źle, oprócz siatki przy golu Cesca.
Podobno Cannavaro jest nie do przejścia, Titi w minutę po golu Cesca pokazał, jak się odskakuje mu na 4 metrach, szkoda, że kąt był ostry, uderzenie minimalnie niecelne.

Zaskoczyli mnie piłkarze Juve swoją frustracją ... bezsensowne faule, które tylko ich bardziej pogrążyły.

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 28 mar 2006, 23:42

makis pisze:Camoranesi i Zebina

Nie zagra jeszcze Vieira za przekroczenie limitu kartek i prawdopodobnie Del Piero (choć tu jeszcze nic nie wiadomo).
makis pisze:Ebue jest za dobry

Eboue :wink:
Już na ten temat dyskutowałem z fieldym. Jest to jeszcze mimo wszystko młody, ale jakże świetnie zapowiadający się obrońca. Lauren gra raczej bardziej pasywnie, nie podłącza się pod akcje na połowie przeciwnika zaś Eboue jest bardziej podobny do Ashley'a Cole'a- częste rajdy przy linii bocznej.

makis pisze:Henry dyryguje partnerami jak profesor

Dokładnie. Ale nie można też zapominać o Fabregasie- ten gra w środku pomocy, od niego bierze początek większość akcji.

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maestro » 28 mar 2006, 23:44

Wstyd jednym słowem :!: Nie chce mi się nawet pisać o meczu... Mam doła na najbliższy tydzień :? Poszli na wymiane ciosów i skończyło się i tak najlepiej jak mogło (mam na myśli wynik). Czasami nie rozumiem Capello... tam trzeba było bronić tego 1-0, co było widać po akcjach Arsenalu, a oni poszli na wymiane ciosów... Jak mu się nagle ataku zachciało, to powinien strzelać bramki Milanowi i nastukać Werderowi, ale co tam... zajebiste wyczucie, głową w mur :? Eboue jak skała, nie dał pograć Mutu... Zambro coś próbował ale... Pochwalić należy chyba tylko Buffona. Zebina i Camor zachowali się jak idioci :? Po Zebinie niczego dobrego się nie spodziewałem, ale Camoranesi miał być bohaterem, a skończyło się... widać jak się skończyło, ale co tam, tradycje Davidsa podtrzymane... Upierniczyłbym im chyba połroczną wypłate :? Powinni w szatni dostać ostry opierdol ale znając życie, Fabio powie, że niczego się nie dopatrzył przy tych faulach i 'widzieliśmy dzisiaj świetny Juventus' :lol: Co prawda momentami gra była niezła, ale nic, absolutnie nic z tego nie wynikało... Wynik teoretycznie do odrobienia ale... heh o czym my mówimy... :( Ciakawe kto wyjdzie w rewanżu. Już to widzę: Blasi (w najlepszym wypadku Pessotto) na prawej obronie i GG w środku pomocy... do tego drewniany Zlatan i brak Alexa, a my strzelamy 3 bramki :rotfl: Ja pier.... jak mi wcale do śmiechu nie jest... :?

Momentami mecz był naprawdę piękny i porywający, ta walka o środek pola...szkoda, że tak się skończyło, ale już po losowaniu wiedziałem, że dokładnie to nas czeka... :roll: :pogrzeb:

Fabregas zachwycił... ale nie tylko on. Cały Arsenal zagrał dziś wspaniale. przywołany już Eboue, Toure, o Henrym nie wspomne... ręce się składają do oklasków... Arsenal dziś zdeklasował Juve. Brawa ogromne i gratki :!: Mam nadzieję, że w rewanżu uratujemy chociaż resztki honoru...

Awatar użytkownika
_Tiesto_
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 21
Rejestracja: 10 mar 2006, 12:20
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: _Tiesto_ » 28 mar 2006, 23:46

makis pisze:Stara dama stoi teraz przed bardzo ciezkim zadaniem w rewanzu, szczegolnie, ze nie zagraja Camoranesi i Zebina

No, ja niewiem czy brak Zebiny to jest osłabienie... Raczej wzmocnienie! :lol: :lol: :lol:

A co do meczu Arsenalu to gratuluje im zwyciestwa, bo nienawidze tych [:*] No to tyle... :lol: :lol:

Awatar użytkownika
Makis
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1991
Rejestracja: 16 maja 2005, 10:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Makis » 28 mar 2006, 23:59

RóżA pisze: Ale nie można też zapominać o Fabregasie- ten gra w środku pomocy, od niego bierze początek większość akcji.
Majac takiego zawodnika, nie ma co plakac po Vieirze. Pat owszem byl swietny, ale teraz macie godnego nastepce. Wielka przyszlosc przed tym mlodzianem, pod okiem Wengera moze sie wspaniale rozwinac. Walczyl w srodku pola z takimi nazwiskami jak Emerson czy Vieira i byl od nich o klase lepszy. Gral bez kompleksow, jak caly Arsenal zreszta. W obliczu tylu kontuzji w obronie, mlodzi zastepcy wspaniale poradzili sobie z gigantami futbolu - Realem i Juve. Przyjemnie sie patrzy na gre Arsenalu, jest szybka, kombinacyjna, pilkarze sa wybiegani... Az dziw bierze, ze w lidze stoicie tak slabo.

Awatar użytkownika
Łukasz_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3563
Rejestracja: 12 wrz 2005, 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Łukasz_ » 29 mar 2006, 0:03

Maestro nie mieszaj w to Milanu :P Juventus popełnił dziś jeden zasadniczy błąd, wyszli na boisko z myślą że grają przeciwko młokosą i swoim doświadczeniem ich pokonają, zaczeli się gubić kiedy nagle pojawiły się bardzo szybkie wymiany piłki, dużo ruchu i presingu. Fabio dziś tez bardzo zawalił bo widział tylko jedną droge do bramki Lehmana - długa piłka z pominieciem drugiej lini. Niestety to nie wyszło a Arsenal grał coraz lepiej, widać że się rozkręcają i zamiast coś zmienić to usiłowali przetrzymać ataki i coś strzelić - działo się tak do momętu utraty bramki, potem to już TRAGEDIA. Wydaje mi się że Capello powiedział w szatni swoim piłkarzom że bramkarz zacznie fikołki robić i wygrają, Ci widocznie uwierzyli :?

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maestro » 29 mar 2006, 0:27

Łukasz[ACM] pisze:Maestro nie mieszaj w to Milanu Razz Juventus popełnił dziś jeden zasadniczy błąd, wyszli na boisko z myślą że grają przeciwko młokosą i swoim doświadczeniem ich pokonają, zaczeli się gubić kiedy nagle pojawiły się bardzo szybkie wymiany piłki, dużo ruchu i presingu. Fabio dziś tez bardzo zawalił bo widział tylko jedną droge do bramki Lehmana - długa piłka z pominieciem drugiej lini. Niestety to nie wyszło a Arsenal grał coraz lepiej, widać że się rozkręcają i zamiast coś zmienić to usiłowali przetrzymać ataki i coś strzelić - działo się tak do momętu utraty bramki, potem to już TRAGEDIA. Wydaje mi się że Capello powiedział w szatni swoim piłkarzom że bramkarz zacznie fikołki robić i wygrają, Ci widocznie uwierzyli Confused
No nie wiem, nie wydaje mi się, żeby Capello zlekceważył Arsenal... Bardzo się tego meczu bałem i jak dla mnie taki wynik był dużym prawdopodobieństwem. Myśle, że Capello też wiedział, że za dużo w tym meczu Juventus nie pogra. Historia zdawała się to potwierdzać, a dzisiejszy mecz już definitywnie. Jednak Juventus niepotrzebnie zaatakował zdecydowanie w II polowie... Fakt, widowisko zyskało, cios za cios, ale wynik nie bardzo i jak już wspomniałem, widać było, że to Arsenal będzie strzelał kolejne bramki (na szczęście tylko jedną). Brak Nedveda i Del Piero, ograniczyły pole manewru. No cóż, jeszcze raz gratuluje Arsenalowi wspaniałego meczu, pozostaje mi wierzyć... wierni po porażce. I tak kocham Juve i ten mecz tego nie zmieni :P wiara pozostaje... pozdro i powodzenia życzę klubom z Mediolanu :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”