
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Łukasz_ » 28 mar 2006, 21:33
Łukasz_
Post Wyświetl pojedynczy post autor: k@li » 28 mar 2006, 22:16
k@li

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Łukasz_ » 28 mar 2006, 22:40
Łukasz_

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 28 mar 2006, 22:42
RóżA
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 28 mar 2006, 23:00
Chlopaczek
Post Wyświetl pojedynczy post autor: j1mmy » 28 mar 2006, 23:18
j1mmy
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Makis » 28 mar 2006, 23:31
Makis
Post Wyświetl pojedynczy post autor: HB » 28 mar 2006, 23:38
HB
Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 28 mar 2006, 23:39
j1mmy pisze:miałes rację Fieldy Lehmana włoska klatwa nie sięgła
fieldy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 28 mar 2006, 23:42
makis pisze:Camoranesi i Zebina
makis pisze:Ebue jest za dobry
makis pisze:Henry dyryguje partnerami jak profesor
RóżA
Post Wyświetl pojedynczy post autor: maestro » 28 mar 2006, 23:44
maestro
Post Wyświetl pojedynczy post autor: _Tiesto_ » 28 mar 2006, 23:46
makis pisze:Stara dama stoi teraz przed bardzo ciezkim zadaniem w rewanzu, szczegolnie, ze nie zagraja Camoranesi i Zebina
_Tiesto_
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Makis » 28 mar 2006, 23:59
Majac takiego zawodnika, nie ma co plakac po Vieirze. Pat owszem byl swietny, ale teraz macie godnego nastepce. Wielka przyszlosc przed tym mlodzianem, pod okiem Wengera moze sie wspaniale rozwinac. Walczyl w srodku pola z takimi nazwiskami jak Emerson czy Vieira i byl od nich o klase lepszy. Gral bez kompleksow, jak caly Arsenal zreszta. W obliczu tylu kontuzji w obronie, mlodzi zastepcy wspaniale poradzili sobie z gigantami futbolu - Realem i Juve. Przyjemnie sie patrzy na gre Arsenalu, jest szybka, kombinacyjna, pilkarze sa wybiegani... Az dziw bierze, ze w lidze stoicie tak slabo.RóżA pisze: Ale nie można też zapominać o Fabregasie- ten gra w środku pomocy, od niego bierze początek większość akcji.
Makis

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Łukasz_ » 29 mar 2006, 0:03
Łukasz_
Post Wyświetl pojedynczy post autor: maestro » 29 mar 2006, 0:27
No nie wiem, nie wydaje mi się, żeby Capello zlekceważył Arsenal... Bardzo się tego meczu bałem i jak dla mnie taki wynik był dużym prawdopodobieństwem. Myśle, że Capello też wiedział, że za dużo w tym meczu Juventus nie pogra. Historia zdawała się to potwierdzać, a dzisiejszy mecz już definitywnie. Jednak Juventus niepotrzebnie zaatakował zdecydowanie w II polowie... Fakt, widowisko zyskało, cios za cios, ale wynik nie bardzo i jak już wspomniałem, widać było, że to Arsenal będzie strzelał kolejne bramki (na szczęście tylko jedną). Brak Nedveda i Del Piero, ograniczyły pole manewru. No cóż, jeszcze raz gratuluje Arsenalowi wspaniałego meczu, pozostaje mi wierzyć... wierni po porażce. I tak kocham Juve i ten mecz tego nie zmieniŁukasz[ACM] pisze:Maestro nie mieszaj w to Milanu Razz Juventus popełnił dziś jeden zasadniczy błąd, wyszli na boisko z myślą że grają przeciwko młokosą i swoim doświadczeniem ich pokonają, zaczeli się gubić kiedy nagle pojawiły się bardzo szybkie wymiany piłki, dużo ruchu i presingu. Fabio dziś tez bardzo zawalił bo widział tylko jedną droge do bramki Lehmana - długa piłka z pominieciem drugiej lini. Niestety to nie wyszło a Arsenal grał coraz lepiej, widać że się rozkręcają i zamiast coś zmienić to usiłowali przetrzymać ataki i coś strzelić - działo się tak do momętu utraty bramki, potem to już TRAGEDIA. Wydaje mi się że Capello powiedział w szatni swoim piłkarzom że bramkarz zacznie fikołki robić i wygrają, Ci widocznie uwierzyli Confused
maestro
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio