Ehh.. Kiepska wymówka... Depor wystąpiło w roli biernego obserwatora... Real wygrał 4:0 z drużyną która jest napewno lepsza od Malagi której Wasza "wspaniała" Barcelona nie potrafiła strzelić bramki. Podpowiesz mi może jaka jest różnica czy bramki poadają po stałych fragmentach gry czy nie? To że padały po stałych fragmentach to chyba tylko i wyłącznie zasługa formy wykonujących i pracy na treningach. Wasze ciągłe wymówki że Barcelona "grała dobrze ale zabrakło jej skuteczności" są już nudne i nie chce mi się ich słuchać. Jak chce się być najlepszym to skuteczność jest tego głównym elementem.Niggaz pisze:Czym się objawia to szczęście Realu? Chyba nie tym, że Depor wystąpiło w roli biernego obserwatora a bramki padły głównie po stałych fragmentach.
Szczęście jest ważne, ale szczęściu trzeba pomóc.
Poza tym rozpatrywanie takiego elementu jak szczęście jako decydującego to kpina IMO.
Pozdrawiam



