A w Atenach już przepakowaliśmy się z kumplami i zostawiłem plecak na 99% pod toaleta na lotnisku. Po 4h snu jednak człowiek jest przytrzymany
Ale organizacja stal Mielec- 3 razy na informacji, raz u babki wypuszczającej z bramek, 2 razy w biurze rzeczy znalezionych, raz na ochronie i w końcu po dobrej godzinie trochę na krzywy ryj udało mi się dotrzeć z powrotem pod tą toaleta gdzie oczywiście go nie było. I dokładnie w tym samym momencie kumpel zadzwonił że go babka przyniosła



