Gdyby nie to że jeszcze inny mecz zepsuł mi kupon, to bym się bardzo wkurzył...
E tam, Dudek poszedł do Madrytu na ciepłą posadkę za gruby hajs i nie miał praktycznie żadnej presji. Tych parę występów w nieznaczących meczach tylko to potwierdza.Precel pisze: ↑09 lis 2024, 13:35Z perspektywy Dudka, który sam miał trudności z wywalczeniem miejsca w podstawowej jedenastce, ważne jest, by nie poddawać się i cierpliwie czekać na swoją szansę. Jednak kluczowe jest to, co Dudek mówi na koniec – jak już ta szansa się pojawi, to nie ma miejsca na wytłumaczenia. Trzeba być gotowym na najwyższym poziomie.
I dlatego warto nosić buty w dwóch kolorach.
Tak czy siak, mimo oszukanego spalonego w drugiej połowie Barcelona za wiele nie zrobiła, żeby w tym meczu odrobić straty.
A myślałem na początku wieczoru, że to Sporting Lizbona zakończy swoją serię w wyjazdowym spotkaniu z Bragą, bo do przerwy przegrywali 0-2, jednak w drugiej odsłonie zrobili remontadę i wygrali na pożegnanie swego trenera 4-2!



