Nikt nie chce żeby Moratti odchodził, ważne żeby go odciąć od decyzji czysto sportowych, bo Facchetti to chyba raczej marionetka w rękach Morattiego. Wszyscy wiemy że Moratti jest sentymentalnie związany z Interem, przy podejmowaniu decyzji nie kieruje się rozumem tylko sercem. Stąd te rewolucje kadrowe, coraz głośniejsze nazwiska, jeszcze większe pieniądze, a sukcesów jak nie było tak nie ma. On zarządza klubem z pozycji kibica.
Przydał by się trener który ustalałby kogo chce do klubu( nie brał by swoich kolegów z boiska) i miałby na tyle odwagi, by przeciwstawić się Morattiemu. Powiedzieć wprost, że za taktyke i transfery odpowiada tylko on, a nie famila Morattich. Inaczej mówiac człowiek z charakterem. Którego jednak Manciniemu jeszcze w trenerskim fachu brakuje. Przecież Inter ma kim grać, ale pasowało by kilka razy op...iepszyć Adriano i społe żeby wreszcie zaczeli grać, bo przeciez nikt nie zaprzeczy że Inter z takim składem stać na wielkie sukcesy.
Tutaj dochodzimy do kolejnej kwestii. W Interze brakuje Włochów więc brakuje tego co włoskie: konsekwencji, doskonałości i dojrzałości taktycznej, spokoju i schematyczności szczególnie w defensywie(w tym sezonie akurat zawodzi skuteczność, zatrważajaca jak na takich piłkarzy).Dlatego przegrywamy z Juve, Milanem. Co sezon gramy dobrze, lecz czegoś brakuje. Zawsze czegoś innego...Tak bedzie zawsze póki Inter nie będzie charakteryzował się włoskimi cechami sportowymi(jak ma się nimi cechowac skoro połowa składu to latynosi)
pozdrawiam



