Z Brentford nie będzie łatwo, oni wygrali u siebie w lidze 7 z 11 meczów i strzelili 29 bramek. U siebie punktują regularnie, wprawdzie ostatnimi czasy Arsenal i Nottingham potrafili tam wygrać, ale ja nastawiam się na męczenie buły i kolejne ciężary. Już wczoraj drużyna Guardioli witała się z gąską, a ostatnie dziesięć minut sprowadziło ją na ziemię. Będzie trudno.



