W USA masz pewność otrzymania obiecanych pieniędzy i raczej nie grasz na pastwiskach a i piątkę zbijesz z poważnymi zawodnikami. Tutaj większej przewagi nad turecką nie widzę. Przykre jest natomiast że mówimy o MLS bądź tureckiej w kontekście największego napływu kadrowiczów do repry a to nie świadczy o nich za dobrze. I tak doskonale zdaje sobie sprawę patrząc na nazwiska przewijające się przez te ligi, że prawdopodobnie dla żadnego z nich repra nie jest priorytetem żeby pod to budować końcówkę swojej kariery. Zobaczymy jeszcze jak Szymański na tym wyjdzie. Czy trafi do lepszej ligi czy zasiedzi się w Turcji i potem zostanie mu już tylko Arabia.



