Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Makis
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1991
Rejestracja: 16 maja 2005, 10:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Makis » 12 kwie 2006, 20:50

yazid^ pisze: Aha. A jak grał z Morientesem to jak było? Bo mi się wydaje, że tak samo :>
Raul z Morientesem grali blizej siebie, czesto wspolpracowali ze soba na boisku, wypracowujac sobie wzajemnie okazje strzeleckie. Takiej wspolpracy miedzy Ronaldo a Raulem jest mniej. I to wlasnie Brazylijczyk gra najblizej bramki przeciwnika, wiec sila rzeczy konczy wiekszosc atakow Realu.
Ale nie ma sensu, zebym sie tutaj produkowal, wedlug Ciebie te wszystkie osiagniecia i sukcesy, ktorych autorem byl Raul, sa niewazne i nalezy sie go pozbyc. Liczy sie tylko przyszlosc i sukcesy za wszelka cene. Twoj wybor. Ja nie musze sie z nim zgadzac. Dla mnie Real bez Raula nie bylby juz ten sam i mam nadzieje, ze zostanie w nim do konca kariery. On znaczy dla Krolewskich tyle samo, co Di Stefano. IMO to on bedzie kiedys honorowym prezesem madryckiego klubu. Widac jednak nie dla wszystkich Raul Gonzalez to cos wiecej, niz tylko kolejny pilkarz pobierajacy tygodniowke z kasy Realu. Szkoda. Pozdro dla Ciebie.

Wróć do „Hiszpania”