hmm sam nie wiem, na zdjeciu wyglada to nieco grozniej niz na video. probuje sobie zwizualizowac, ze to carvajal szarpie rywala, ale dalej patrzac na to ciezko byloby mi gwizdnac w tej akcji karniaka
ale to, na ile procent zapobieglby straconej bramce obronca ktorego interwencja jest utrudniana przez goscia na spalonym nie ma znaczenia dla samego przepisu, chyba ze sie myle? tu trza @Magnum wzywac. imo gosc na spalonym nawet kontaktu z przeciwnikiem miec nie musi, wystarczy ze mu chociaz widok na pilke zaslania albo sprawia ze ten musi go obiec, to juz jest wystarczajace do odgwizdania spalonego, a co dopiero jezeli jest miedzy nimi fizyczny kontaktChlopaczek pisze: ↑17 lut 2025, 23:33Na koniec sytuacja z nieuznanym golem Rayo. To tez przynajmniej musi byc sprawdzone przez sedziego. Jak dla mnie mocno naciagane jest pisanie ze zawodnik Rayo w tej sytuacji przeszkadzal Martinezowi. Pilkarz Barcy po prostu sie w niego wrabal a spokojnie mogl go ominac. Zawsze w tego typu sytuacjach zaklada sie ze obronca albo bramkarz by udanie interweniowal co jest oczywista bzdura. Oni czasami prosto pilki nie potrafia kopnac ale jak zawodnik rywali "absorbuje" to zawsze domyslnie zamieniaja sie w Maldiniego albo Buffona za najlepszych lat.
zeby daleko nie szukac - imo duzo bardziej "miekkie" zastosowanie tej zasady mialo miejsce chocby w zeszlym sezonie, anulowany gol na 3-2 w doliczonym czasie przez spalonego ferrana, bo pare metrow nad nim przeleciala pilka - jak rozumiem przez samo to ze bramkarz bral go pod uwage w akcji, mimo ze w praktyce na interwencje obroncy kryjacego strzelajacego gola felixa wplyw mial zaden
tak jest, ale ja uwazam ze to jednak ma sens i karne za przepychanki w polu karnym dawalbym za takie juz ewidentne, ktore naprawde utrudniaja/uniemozliwiaja akcje, bo takich delikatnych to do gwizdniecia byloby pewnie po kilka w kazdym meczu, przeciez przy co drugim roznym sie lapia za koszulki i ktos lezyChlopaczek pisze: ↑18 lut 2025, 0:45Wyciagasz te sytuacje poza pole karne i niemal zawsze arbiter by takie cos zagwizdal a jakby to byla kontra jeszcze pewnie dal zolta kartke.
z tym ze nie gwizdza rak po kiksach/bledach technicznych to rzeczywiscie absurd, aczkolwiek z tym niegwizdaniem rak jezeli ma stycznosc z murawa, to akurat spoko, bo to jeden z nielicznych przypadkow kiedy sytaucja jest zero-jedynkowa, a nie podlega interpretacji, wiec jak dla mnie na plusChlopaczek pisze: ↑18 lut 2025, 0:45Moim zdaniem i to jest juz taka ogolna mysl druzynie broniacej daje sie we wspolczesnej pilce za duzo narzedzi zeby uciec spod topora. Poczynajac od tych milimetrowych spalonych to mamy jeszcze to nieszczesne absorbowanie oraz odpuszczanie rak jezeli obronca sie podpiera albo skiksuje i sam sobie nabije reke pilka



