1. Trójmiasto. Pod względem zwiedzania ciężko wypisać Gdańsk, czy Sopot osobno, ponieważ chyba nikt nie jechałby tam zwiedzać i wybrał tylko jednego z nich. Byłem dawno temu i z głowy już nie wypiszę wszystkiego, ale zapadły mi w pamięć oraz ogromne wrażenie zrobiły ORP Błyskawica oraz miałem szczęście, że cumował akurat Dar Pomorza. Do tego Molo, chociaż czuję, że teraz by mnie bardziej irytowało niż fascynowało oraz piękny port w Gdańsku. Jak wybiorę się następnym razem, to na pewno będzie też oceanarium i kilka muzeów, bo jak byłem młodszy to totalnie mnie nie interesowały.
2. Wrocław. Tu mam najświeższe wspomnienia. Duże i piękne stare miasto razem z możliwością spaceru, czy relaksu przy Odrze, ogród japoński, pergola, zoo i kilka innych mniejszych rzeczy.
3. Kraków. Głównie za Wawel, stare miasto i bulwar wzdłuż Wisły.
Słyszałem i widzę po komentarzach, że Toruń jest piękny, ale jakoś nigdy nie dane mi było odwiedzić.
Zaplanuj przy okazji parę innych rzeczy, bo (przynajmniej jak dla mnie) Zamość jest kurewsko nudny. Stare Miasto może i charakterystyczne, ale to praktycznie tylko rynek z ratuszem w postaci jednego placu, gdzie jest już więcej knajp niż piękna. Do tego kilka bocznych uliczek i mury twierdzy, całkiem ładny, ale nie ekscytujący park i tyle. Z miejsc do zwiedzenia jedynie Rotunda zrobiła na mnie ogromne wrażenie, bo zoo, mimo, że jestem fanem, też jest mega przeciętne. Dużo lubisz chodzić z psem, więc jak będziesz w okolicy i nie chcesz jechać na 1 dzień, to zdecydowanie warto zahaczyć o Roztocze. Zwierzyniec, Jóżefów, Krasnobród, Szumy, Czartowe Pole, czy mniej znane, ale równie klimatyczne (jak z Wiedźmina) Uroczysko Belfont. Przy intensywnym zwiedzaniu wszystko co najciekawsze można spokojnie ogarnąć w dwa noclegi wliczając Zamość. Ale i na dłuższy wyjazd będzie co robić jak chcesz dorzucić kajaki, rower, czy kilka innych atrakcji, bo wymieniłem tylko to co mi najbardziej zapadło w pamięć.



