Ja się zastanawiam czy pójście w młodym wieku (15,16 lat) do angielskiej szkółki to jest dla bramkarza idealny wybór. No bo Anglicy jakoś super bramkarzy nie szkolą, w topie też próżno szukać wyspiarskich golkiperów, kluby z Premier League jakoś niezbyt chętnie po nich sięgają (Pickford, Henderson to wyjątki, ale też ich kluby nie grają o najwyższe cele, więc o czymś to świadczy poniekąd). Wojtek Szczęsny trochę podważa te argumenty, bo on z tych wychowanych w UK to nie wiem czy nie zrobił najlepszej kariery w ostatnich 10-15 latach, no ale jakoś mam wrażenie, że bramkarze nie mają łatwo w tej Anglii. Inna sprawa czy ci młodzi bramkarze, którzy przechodzą z jakichś polskich akademii do Anglii to rzeczywiście mają predyspozycje do jakiejś sensownej kariery. Temat rzeka.



