Mercato Nerrazzurich!

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post autor: Babel » 17 kwie 2006, 21:20

j1mmy pisze:Ilu tych trenerów było setki tysiace?
Setki? Tysiące? hmm nie wiem czy w całej historii Inter miał tylu trenerów Nie jest tajemnicą że niektórzy trenerzy po prostu były pomyłki, nie raz polityka personalna nawalała. Raczej brak tej polityki. Teraz kiedy to wszystko zostało przynajmniej tak się zdaje wyprostowane, widać że Inter nie jest druzyna. A jeśli Mancini nie zrobił tego w dwa lata raczej z 100 % pewnościa nie osiągnie nic i w trzecim roku.
j1mmy pisze:A jeszcze jedno przeciez Mancini odnosil sukcesy z Lazio
Jakie te sukcesy: Puchar Włoch, gra jak równy z równy z Wisła w 1/8 UEFA Cup, czy odpadnięcie z LM w pierwszej rundzie z Sparta Praga. Jasne, można napisać że nie dysponował odpowiednią kadrą zawodniczą, ale w Interze już nic nie stoi na przeszkodzi, A jednak...
Łukasz[ACM] pisze:Jeżeli nie ma więzi to piłkarze by się go nie słuchali oraz pojawiałyby się sprzeczki i kłótnie a tego w drużynie Interu bezpośrednio nie widać. Dla mnie głównym czynnikiem jest presja którą sami wytworzyli a teraz kibice ją podwoili a takie piwo ciężko wypić. Jest to kolejny sezon bez wywalczenia jakiegoś konkretnego trofeum bo nie czarujmy się że Puchar Włoch to marne pocieszenie aczkolwiek niektórzy rok temu wypominali to Milanowi... Sezon zaczeli z obietnicami że wygrają, ale który to już raz Question Hohoh... dodatkowe emocje wytwarzali sami piłkarze, trener i właściciel. Wystarczy przypomnieć ataki na Juventus. Teraz to wszystko obróciło się przeciwko nim, pierwszy raz tak bardzo od lat i to może przynieść jakiś dobry obrót sprawy ale nie można pisać że to wszystko przez Manciniego, nie zmienia to faktu że on raczej już trenerem Interu nie jest.

Masz sporo racji, ale ktoś chyba odpowiada za wyniki. Ta osobą jest trener
Sprzeczki? W każdej plotce jest troche prawdy i napewno cos jest na rzeczy tylko klub nie chce aby wyszło to na światło dzienne. Zreszta nic dziwnego

pozdro

Wróć do „Wracając Do Meritum”