Myslalem, ze to juz ustalone, ze te ich deklaracje programowe to sie nadaja do smietnika. Rownie dobrze ktorys moze obiecac wybudowanie bazy na ksiezycu i bedzie na to taka sama szansa jak i na inne punkty ujete w tych programach. Po prostu nie chce choragiewki jako prezydenta, a jesli bedzie mial swoje zdanie i opinie, ktore bedzie potrafil przeforsowac to juz jest naprawde cos. Z grona tych pozal sie boze kandydatow, to Zandberg jawi mi sie jako jeden z tych, ktory byc moze by temu sprostal, ale zlotowki bym na to nie postawil. Po prostu widze, ze inni kandydaci sa, pod tym wzgledem, jeszcze bardziej beznadziejni.
Jak gdzies juz wczesniej pisalem, od lat sie powtarza, ze urzad prezydenta to funkcja reprezentatywna w glownej mierze wiec dobrze by bylo gdyby wybrany czlowiek nie robil wiochy jak juz gdzies pojedzie, np. nie szalal z gasnica albo nie zmienial zdania co 5 minut. I chcialbym tez posluchac jakis spontanicznych wypowiedzi przynajmniej w jednym jezyku (niech to bedzie angielski) - jak ktos nie potrafi w 2025, to w ogole w tych wyborach nie powinien uczestniczyc. Fajnie jakby takie cos mialo miejsce w debacie ogolnodostepnej.



