Po 1. Mówiąc że ja przejawiam agresję szczególnie mnie nie obrażasz, choć nie zgadzam się z tym, więc sobie mów. Ale twierdząc że Kościół okazuje jakąś agresję obrażasz Go lub jak wolisz zniesławiasz.Chlopaczek pisze:Agresje to przejawia Braun.
To ze nie zgadzam sie z tym co robi kosciol to zadna agresja.Nie obrazam ludzi ktorzy chodza do kosciola nie stawiam blokad w miejscach przez ktore przechodza pielgrzymki do Czestochowy nie zrywam ludziom krzyzy z szyi ani nie obrzucam jakimis rzeczami budynkow sakralnych.
I nigdy nie przyrownuj mojej jak Ty to nazywasz agresji do tej ktora stosowal kosciol i do zachowan ludzi uswiadomionych moralnie przez ten kosciol w stosunku do homoseksualistow a do tego odnosil sie fragment przez Ciebie zacytowany.Nie ta skala.
Po 2.Widzę, że należysz do rzeszy młodych politycznych poprawniaków. Wierz mi, nie jest to jedyny sposób wyrażania swego zdania. I możesz mnie mieć za prostaka, łysola czy ciemniaka, naprawdę wiele to dla mnie nie znaczy.Zaś zważając bardziej na formę niż na treść odwracasz kota ogonem.
EDIT
Przepraszam za dwa posty pod rząd, nie wiedzieć czemu myślałem że mój poprzedni jest wyżej... Można połączyc



