Arsenal FC (zbiorczy)

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post autor: fieldy » 25 kwie 2006, 23:09

Lukaz pisze:Wenger musi przypomnieć zawodnikom o co grają, bo chyba założenia taktyczne nie takie miały być!
dokładnie takie miały być
Łukasz[ACM] pisze:Ciężko mi powiedzieć czy ekipa z Londynu była lepsza w tym dwumeczu.
przypomni sobie pierwszy mecz, jak rozkładały się siły, zwróc uwagę na ststystyki a następnie weź pod uwagę, fakt, iż Arsenal miał się bronić dziś - i to robił.
berik pisze:no i byl tez katalonski smaczek to dobra wrozba
kataloński smaczek powiadasz, powalony na ziemię jak w K1, tak jak 17 maja :P


mecz był dobrym widowiskiem, byłem pewny, że bedzie odrobinke inaczej wygladał, ale cóż - nie da się niczego przewidzieć.
Mianowicie, myślałem, że bardziej zaatakujemy, bo w obronie graliśmy całkiem dobrze. Zwłaszcza Eboue, który sam dziś chyba z kilkanaście trudnych piłke przejał - dla mnie był jednym z bohaterów [oprócz niemca, który pokazał dzis, że jest godnym nastepcą Seamana :P]

Ogromne brawa należą się drużynie z El Madrigal - kapitalna wola walki, grali pressingeim, atakowali, siły stracili dopiero pod koniec meczu, a nabiegali się jak nigdy. Zagrali dobry mecz, zabrakło precyzji, może szczęścia [choć Ivanow podarował im karnego] nie skorzystali - widać tak miało być. Łzy piłkarzy ŻŁP uzasdnione - sam bym ryczał jak bóbr po takim meczu :D gdybym był na ich miejscu.

Mieli kilka znakomitych okazji, ale zawsze czegoś brakowało, raz Lehmann stanął na ich drodze, innym razem - Eboue, jeszcze innym sędzia :P a czasem sami sobie przeszkadzali.

W końcówce meczu omal zawału nie dostałem, karny w takich okolicznościach - Ivanow dał się nabrac jak jakis polski arbiter :P wiadomo, że szukali karnego w takiej sytuacji. Lehmann pokazał klasę, Lehman pokazał charakter - Roman przestrzelił - zdarza się. Ciekawe co myślał, Titi kiedys powiedział [po przestrzelonym karnym na Euro bodajże] że po przestrzelonej "11" człowiek chce się zabić :?
O golu dla Villarreal nie ma co dyskutowac bo była ze spalonego.
Obrona kilka razy sie pogubiła, Sol z Flaminim na poczatku się raz nie zrozumieli - szkoda Mathieu, jutro się pewnie okazę czy uraz jest poważny.
Kolejny mecz bez straty gola - już 10. Rekord Ajaxu pobity, rekord van der Sara pobity 8)
herr_braun pisze:Eh no, szkoda trochę, Villareal zasłużył na awans, brakło skuteczności
zasłużył ? :shock: a bierzesz po uwage pierwszy mecz ?
Ostatnio zmieniony 25 kwie 2006, 23:12 przez fieldy, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Anglia”