Dlugim dniom nie musza towarzyszyc tak paskudne upaly, a te niestety z roku na rok sa coraz gorsze. Najlepsze co moze byc na koniec takiego dnia to burza z mocnym deszczem - swieze powietrze i przyjemny zapach na odetchniecie przed pojsciem spac. Pamietam, ze rok temu bylo kazdego dnia wyczekiwanie i sprawdzanie radarow pogodowych czy cos walnie, ale intensywnosc deszczowa byla odwrotnie proporcjonalna do upalow
A co do roweru to chyba czeka mnie bolesna decyzja i kolejne odchudzenie w garazu. Jeszcze w zeszlym roku byly 3 rowery, teraz sa 2, a na koniec wakacji pewnie zostanie 1 i bedzie czekal na montaz przyczepki



