Zdecydowanie. Brak czasu i checi.
Rok temu byl plan zeby w te wakacje pojechac w gory cala trojka, a tymczasem lada dzien bedzie nas czworka. Zona raczej do najbardziej wypoczetych nie nalezy i pewnie przez jakis czas to sie nie zmieni, zreszta ja rowniez. W takiej sytuacji nie wyobrazam sobie znikac z domu na kilkugodzinne przejazdzki a w garazu trzeba robic miejsce na nowy wozek i inne dzieciece pojazdy. Mi zostalo bieganie i tez nie narzekam, a jeden rower zostawiam na dojazdy do pracy jak juz i o ile, skoncze pracowac zdalnie.



