Marcin Bułka idzie do Arabii. Z początku myślałem, że to jakaś kaczka dziennikarska, ale sporo wskazuje na to, że jednak taki kierunek obierze nasz reprezentacyjny bramkarz. Szokujący kierunek biorąc pod uwagę medialne doniesienia z co najmniej dwóch ostatnich sezonów o zakusach na jego usługi najsilniejszych klubów w ligach TOP5. Nawet ten Sunderland, który jest oczywiście beniaminkiem Premier League, nie brzmiałby źle, mimo, że Bułka miałby tam sporo roboty. Ale widać, że póki co priorytety są inne.
10 baniek za sezon. Podobno. Chore.



