FC Barcelona - AC Milan (dwumecz)

Awatar użytkownika
Martin Pellegrino
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1233
Rejestracja: 09 gru 2005, 20:20
Reputacja: 1
Lokalizacja: Literaki :P

Post autor: Martin Pellegrino » 27 kwie 2006, 12:10

HB pisze:costacurta powinien zobaczyc czerwona.
:?: :?: :?: :?: :?: :?: :?: Za co :?: :?: :?: :?: :?: :?: :?:

Spoglądając chłodnym okiem na dwumecz Milanu z Barceloną to muszę (z ciężkim sercem) przyznać, że wygrała drużyna lepsza. Piłkarze Barcelony są głodni sukcesu w Europie, czego nie można powiedzieć o (jak to powiedział Szczęsny :lol: - bosh - takiego kretyna drugiego na świecie nie ma) "domu spokojnej starości" :lol: Skład Milanu nie zmienia się często i większość zawodników gra tam już od ładnych paru lat. Zdobyli swoje i teraz myślę, że powinna nastąpić zmiana warty bo z Rossonerich może powstać drugi Real tzn na papierze niesamowici, na boisku żenujący.
Moim zdaniem ta chęć zdobycia czegoś, ten głód sukcesu sprawił, że Katalończycy doszli do finału. Oczywiście "boskość" coniektórych piłkarzy też się do tego przyczyniła, ale wczorajszy mecz pokazał, że od boskości do przeciętności jest rzut kamieniem i wcale nie jest powiedziane, że R10 czy E2 w finale pokażą coś więcej niż wczoraj.

Co do TV to rzeczywiście istnieje jakaś ogólna Barcelomania. Jeszcze trochę to Szpaq powie, że Ronaldinho ma nawet boski uśmiech, genialnie wita się z sędzią przed meczem i zmienia wyznanie na Ronaldinizm.

Trzeba oddać Bogu co boskie, a królowi co królewskie i pogratulować piłkarzom Barcelony awansu do finału. Ale jak już powiedziałem wcześniej moim zdaniem finał nie będzie emocjonujący. Po pierwsze spotkają siędwie drużyny, które w rozgrywkach europejskich nie osiągnęły najwięcej, a w ostatnich latach wypadały bardzo blado. Stawka tego meczu sparaliżuje coniektórych i wszystkie złożenia przedmeczowe pójdą w łeb. Po drugie zbliża się mundial i rzesza piłkarzy jest już na nim myślami.

Mam nadzieję, że się mylę i 17 maja obejrzymy kapitalne widowisko.

Wróć do „Puchary Europejskie”