Jeżeli chodzi o grę, to muszę się zgodzić. ETH całkowicie zabił we mnie emocje podczas oglądania i wróciły one chyba tylko i wyłącznie podczas meczu z Arsenalem na otwarcie tego sezonu i na chwilę. Ole dawał ich dużo dla sympatyka United, ponieważ drużyna była w stanie wrócić w każdym meczu i wygrać z każdym przeciwnikiem, ale zdaję sobie sprawę, że dla osoby postronnej nie były to zachwycające widowiska pod względem taktycznym. Ot po prostu dziurawa obrona i znakomite kontry plus mental.Przema pisze: ↑29 sie 2025, 12:56Mniej wiecej tak bym powiedzial. Sa druzyny ze jak widze ich mecze to chetnie wlacze i obejrze, a sa takie, ze nawet nie warto siegac po pilota i niestety MU zalicza sie od jakiegos czasu do tego grona. Troche szkoda, bo jakas tam sympatia ekipe SAFa darzylem, a teraz to takie niewiadomo co.Mr.Chris pisze: ↑29 sie 2025, 12:52Ponieważ patrzysz przez pryzmat United SAFa czy Fulham albo Wolverhampton kiedykolwiek w tym wieku zbliżyło się chociaż do LM? Fulham co sezon broni się przed spadkiem, a sukcesem Wolverhampton było 7 miejsce. Podczas, gdy United 4krotnie był na podium, wygrał LE, 2x FA Cup i 2x EFL Cup.
No chyba, że dzielisz drużyny na dwa poziomy: walczące o mistrza i resztę. Wtedy się zgadzam, że to ten sam poziom co Wolverhampton i Fulham
Patrzyłem na same pozycje w tabeli i równałem do miejsc 4 oraz 18. We wspomnianych przez Ciebie mieli 10, 13, 11. Wcześniej albo Championship albo spadali po sezonie. Ok, 13 miejsce to może nie jest bronienie się przed spadkiem tak jak 16 i 17, ale też na pewno na początku sezonu bliżej im myślami do tego, żeby się w lidze utrzymać, niż żeby stanąć na podium.



