Reprezentacja Hiszpanii (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18567
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Kluchman » 06 maja 2006, 16:54

Bienias pisze:RealFan chyba nie zdajesz sobie sprawy jak gra Etoo. jestes typowym niedzielnym kibicem ktory ocenia druzyne po wystepach w tvp lub tez ps i od czasu do czasu w c+.
:rozga: Wiem doskonale jak gra Eto'o. Nie musisz mnie uświadamiać. Uważam go za naprawdę dobrego piłkarza. Wszystkie moje niepochlebne wypowiedzi na jego temat biorą się z czegoś zupełnie innego. Nie lubię po prostu tego piłkarza. Klasy jednak mu przecież nie ujmuję. Robi to, co robić powinien, strzela bramki. Szanuję go i doceniam jako piłkarza, a nie przepadam za nim jako człowiekiem, do czego powody sam dostarczył przed rokiem. Tego twojego TVP i C+ to aż żal komentować :roll: Nie oglądam żadnego studio i nie słucham wypowiedzi "specjalistów" i "fachowców" od siedmiu boleści. Ich teksty mnie nudzą i jak dla mnie nie wnoszą nic ciekawego. Osobiście wolę transmisje przez internet. Wyrabiam sobie własną opinię na tematkażdego zepołu itd.
Bienias pisze:Jego skutecznosc nie jest najwyzsza ale gdyby byla to teraz mowiac najlepszy pilkarz swiata mialbys na mysli Etoo.
Jest tylko jeden mankament. Nikogo nie uważam za najlepszego piłkarza świata. Wszystkich traktuję na równi i oceniam obiektywnie, bez ingerencji wspomnianych już panów z TVP. Są piłkarze, których uważam za trochę lepszych, bądź trochę gorszych, ale nikogo nie wybijam ponad resztę. Dlaczego? Bo nie warto. To psuje ogólny obraz futbolu. Jeśli podniecasz się grą np. Ronaldinho, czy Henry'ego to na nim skupiasz swoją uwagę. Nie patrzysz wówczas na innych tym samym trzeźwym okiem, bo dla ciebie zawsze ten jeden będzie najlepszy. Lubię kilku piłkarzy, ale nikogo nie uważam za jakiegoś "nadczłowieka". To pozwala mi inaczej spojrzeć na tą dyscyplinę sportu. Obiektywizm jest bardzo ważny. Sympatia do tego czy innego czasem daje o sobie znać, ale bez przesady. Zawsze mogę się mylić i nie uważam, że moje poglądy są najlepsze. Czasem dochodzi do wymiany argumentów i wspólnie z rozmówcą dochodzimy do pewnych wniosków.

Tyle.

Wróć do „Hiszpania”