Mimo wszystko ma to ogromne znaczenie, bo czym innym dla organizmu jest dajmy na to, 3 km aktywności (bieganie) na tętnie 180 a czym innym na tętnie 120.

Post Wyświetl pojedynczy post autor: johny batonik » 16 gru 2025, 14:23
johny batonik
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Hannibal » 16 gru 2025, 14:33
To nie są herezje, a zazwyczaj jak ktoś nie chudnie zwyczajnie przeszacowuje swoją aktywność albo źle liczy kcal przy okazji zapominając o wliczeniu oliwy do smażenia, mleka do kawy, etc. Futbolowa korzysta też z cateringow, a tam naprawdę rozbieżności potrafią być spore.Mr.Chris pisze: ↑16 gru 2025, 11:57W takich przypadkach bardzo szybko wychodzi, że bilans kaloryczny to nie zawsze jest główny czynnik. Najczęściej taką herezję głoszą osoby zdrowe, bardziej niż mniej wysportowane i prowadzące względnie zdrowy tryb życia. Wystarczy jednak trochę problemów zdrowotnych czy z metabolizmem i szybko się zobaczy jak duży wpływ mają takie drobnostki jak zwiększenie ilości białka nawet o te 10% względem cukrów albo zwiększenie ilości błonnika przy identycznym bilansie kalorycznym. Już nie mówię o wpływie trybu życia na zatrzymywanie się wody w organizmie, a to coś co może powodować dobowe wahania wagi o ponad kilogram i wpływać bardzo negatywnie na samopoczucie.
Mi tu najbardziej się rzuciło w oczy o spowolnieniu pracy serca. Duża część kalorii idzie na samą pracę organizmu, a każdy kto ma samochód, wie, że im wyższe obroty tym większe spalanie. Zwłaszcza, że to pewnie nie objawia się tylko w stanie spoczynku, ale tętno przy wysiłku też jest niższe niż było.
Hannibal

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mr.Chris » 16 gru 2025, 14:57
Ok. Czyli, jeżeli zjem przez cały dzień bez podziału na posiłki cukierki o równowartości 2500 kcal i spalę 2500kcal, to tak samo wpłynie to na moją wagę jak gdybym zjadł 3 pełnowartościowe posiłki z odpowiednimi proporcjami węgli, tłuszczów i białek przy takim samym wysiłku? I nie pisz mi proszę, że to skrajny przypadek, ponieważ przecież:Hannibal pisze: ↑16 gru 2025, 14:33To nie są herezje, a zazwyczaj jak ktoś nie chudnie zwyczajnie przeszacowuje swoją aktywność albo źle liczy kcal przy okazji zapominając o wliczeniu oliwy do smażenia, mleka do kawy, etc. Futbolowa korzysta też z cateringow, a tam naprawdę rozbieżności potrafią być spore.Mr.Chris pisze: ↑16 gru 2025, 11:57W takich przypadkach bardzo szybko wychodzi, że bilans kaloryczny to nie zawsze jest główny czynnik. Najczęściej taką herezję głoszą osoby zdrowe, bardziej niż mniej wysportowane i prowadzące względnie zdrowy tryb życia. Wystarczy jednak trochę problemów zdrowotnych czy z metabolizmem i szybko się zobaczy jak duży wpływ mają takie drobnostki jak zwiększenie ilości białka nawet o te 10% względem cukrów albo zwiększenie ilości błonnika przy identycznym bilansie kalorycznym. Już nie mówię o wpływie trybu życia na zatrzymywanie się wody w organizmie, a to coś co może powodować dobowe wahania wagi o ponad kilogram i wpływać bardzo negatywnie na samopoczucie.
Mi tu najbardziej się rzuciło w oczy o spowolnieniu pracy serca. Duża część kalorii idzie na samą pracę organizmu, a każdy kto ma samochód, wie, że im wyższe obroty tym większe spalanie. Zwłaszcza, że to pewnie nie objawia się tylko w stanie spoczynku, ale tętno przy wysiłku też jest niższe niż było.
Mr.Chris
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 16 gru 2025, 14:58
Boromir
Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 16 gru 2025, 15:00
cloner

Post Wyświetl pojedynczy post autor: johny batonik » 16 gru 2025, 15:14
johny batonik
Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 16 gru 2025, 17:05
No właśnie o to samo pytam. Ja się przez długi czas nie ważyłam, polegałam tylko na centymetrze i nawet na tej podstawie stwierdziłam jesienią, że schudłam. Ale jak w listopadzie zobaczyłam 12 więcej niż wiosną, nawet doszłam do wniosku, że to przecież niemożliwe, że po prostu sprzęt się zrypał. Bo też, kurde, nie umiem sobie zwizualizować tylu kilogramów, ale nie wydaje mi się, abym była aż tak większa (nie wiem, może tego się nie widzi na sobie?). A już na pierwszej wizycie kontrolnej 3 miesiące po starcie leków narzekałam lekarzowi na +6 kg.johny batonik pisze: ↑16 gru 2025, 15:14No ja uważam, że te codzienne spacery po 10000-18000 kroków, cardio z rana i 2-3 razy trening siłowy + jeszcze jakaś mała ilość kcal w diecie to naciągnięte lekko. Jak z takiego trybu życia nagle można przytyć 12kg.
Nie, nie, ja nie wiem czy umiałabym zjeść coś z cateringu, trochę mnie forma pakowana odrzucaHannibal pisze: ↑16 gru 2025, 14:33To nie są herezje, a zazwyczaj jak ktoś nie chudnie zwyczajnie przeszacowuje swoją aktywność albo źle liczy kcal przy okazji zapominając o wliczeniu oliwy do smażenia, mleka do kawy, etc. Futbolowa korzysta też z cateringow, a tam naprawdę rozbieżności potrafią być spore.
Ciekawe, bo ja akurat w zakresie snu mam największe deficyty.cloner pisze: ↑16 gru 2025, 15:00Nie znam się kompletnie na diecie, nigdy żadnej nie stosowałem, jem sobie ile mi się podoba, piję ile mi się podoba, ale ważę się dość często, tak dla zaspokojenia własnej ciekawości i zauważam, że UDANY SEN, długi sen bardzo dobrze u mnie działa na lepszą sylwetkę i zejście z wagi.
Akurat nigdy się w to nie zagłębiałam. Rozumiem, że im wyższe tętno tym więcej się spala? To już nie wiem, co wolę, kurde, nie fair to jest, bo mnie lekarze straszą, że serce, które non-stop pracuje tak szybko jak moje, zużyje się 3x szybciej niż u innych ludzi.
Tak na co dzień to smartwatchem, ale na bieżni u rodziców zakładam sobie jakiś taki pas na klatkę piersiową i on wskazuje podobnie.
Kurde, żołądek Cię nie męczy?
futbolowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mr.Chris » 16 gru 2025, 17:18
Tu mi przychodzi na myśl jeszcze jedna rzecz, która równoważy CZĘŚĆ wzrostu masy. Mięśnie "ważą więcej" niż tłuszcz i jak miałaś więcej ruchu to po prostu szłaś w rzeźbęfutbolowa pisze: ↑16 gru 2025, 17:05No właśnie o to samo pytam. Ja się przez długi czas nie ważyłam, polegałam tylko na centymetrze i nawet na tej podstawie stwierdziłam jesienią, że schudłam. Ale jak w listopadzie zobaczyłam 12 więcej niż wiosną, nawet doszłam do wniosku, że to przecież niemożliwe, że po prostu sprzęt się zrypał. Bo też, kurde, nie umiem sobie zwizualizować tylu kilogramów, ale nie wydaje mi się, abym była aż tak większa (nie wiem, może tego się nie widzi na sobie?). A już na pierwszej wizycie kontrolnej 3 miesiące po starcie leków narzekałam lekarzowi na +6 kg.
Mr.Chris
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio