Dieta - Strona 58

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
Awatar użytkownika
1234
Kapitan
Kapitan
Posty: 3690
Rejestracja: 13 maja 2022, 8:50
Reputacja: 1396

Dieta

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 1234 » 16 gru 2025, 14:23

futbolowa pisze:
16 gru 2025, 13:37
Nie myślałam nigdy o związku tętna z efektywnością treningu, bo niespecjalnie miało to dla mnie znaczenie
Mimo wszystko ma to ogromne znaczenie, bo czym innym dla organizmu jest dajmy na to, 3 km aktywności (bieganie) na tętnie 180 a czym innym na tętnie 120.

Awatar użytkownika
johny batonik
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1101
Rejestracja: 27 cze 2023, 20:45
Reputacja: 253

Dieta

Post Wyświetl pojedynczy post autor: johny batonik » 16 gru 2025, 14:23

Nie będę szydził, ale tak jak już ktoś wcześniej napisał, chudnięcie i przybieranie na wadzę to nie jest wymyślanie prochu na nowo. Jesz więcej niż spalasz i tyle. Może masz zły limit kcal wyliczony poprzez jakąś chorobę, która spowalnia Ci metabolizm.

Musisz schodzić z dzienną ilością kcal, codziennie się ważyć i sprawdzać czy chudniesz. Jeśli nie, to znowu ucinasz w diecie.
Jeśli jesteś głodna na tak małej ilości kcal to wprowadź sobie do diety niskokaloryczne warzywa jako przekąskę (ogórek, rzodkiewka, seler)

Hannibal
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2052
Rejestracja: 13 lut 2019, 23:47
Reputacja: 882

Dieta

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Hannibal » 16 gru 2025, 14:33

Mr.Chris pisze:
16 gru 2025, 11:57
Boromir pisze:
16 gru 2025, 10:59
To nie jest możliwe. Przy takiej aktywności i tak niskiej kaloryce. Gdzieś jest błąd.
W takich przypadkach bardzo szybko wychodzi, że bilans kaloryczny to nie zawsze jest główny czynnik. Najczęściej taką herezję głoszą osoby zdrowe, bardziej niż mniej wysportowane i prowadzące względnie zdrowy tryb życia. Wystarczy jednak trochę problemów zdrowotnych czy z metabolizmem i szybko się zobaczy jak duży wpływ mają takie drobnostki jak zwiększenie ilości białka nawet o te 10% względem cukrów albo zwiększenie ilości błonnika przy identycznym bilansie kalorycznym. Już nie mówię o wpływie trybu życia na zatrzymywanie się wody w organizmie, a to coś co może powodować dobowe wahania wagi o ponad kilogram i wpływać bardzo negatywnie na samopoczucie.

Mi tu najbardziej się rzuciło w oczy o spowolnieniu pracy serca. Duża część kalorii idzie na samą pracę organizmu, a każdy kto ma samochód, wie, że im wyższe obroty tym większe spalanie. Zwłaszcza, że to pewnie nie objawia się tylko w stanie spoczynku, ale tętno przy wysiłku też jest niższe niż było.
To nie są herezje, a zazwyczaj jak ktoś nie chudnie zwyczajnie przeszacowuje swoją aktywność albo źle liczy kcal przy okazji zapominając o wliczeniu oliwy do smażenia, mleka do kawy, etc. Futbolowa korzysta też z cateringow, a tam naprawdę rozbieżności potrafią być spore.

Awatar użytkownika
Mr.Chris
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7421
Rejestracja: 18 sty 2022, 23:14
Reputacja: 1693
Kibicuję: Manchester United

Dieta

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mr.Chris » 16 gru 2025, 14:57

Hannibal pisze:
16 gru 2025, 14:33
Mr.Chris pisze:
16 gru 2025, 11:57
Boromir pisze:
16 gru 2025, 10:59
To nie jest możliwe. Przy takiej aktywności i tak niskiej kaloryce. Gdzieś jest błąd.
W takich przypadkach bardzo szybko wychodzi, że bilans kaloryczny to nie zawsze jest główny czynnik. Najczęściej taką herezję głoszą osoby zdrowe, bardziej niż mniej wysportowane i prowadzące względnie zdrowy tryb życia. Wystarczy jednak trochę problemów zdrowotnych czy z metabolizmem i szybko się zobaczy jak duży wpływ mają takie drobnostki jak zwiększenie ilości białka nawet o te 10% względem cukrów albo zwiększenie ilości błonnika przy identycznym bilansie kalorycznym. Już nie mówię o wpływie trybu życia na zatrzymywanie się wody w organizmie, a to coś co może powodować dobowe wahania wagi o ponad kilogram i wpływać bardzo negatywnie na samopoczucie.

Mi tu najbardziej się rzuciło w oczy o spowolnieniu pracy serca. Duża część kalorii idzie na samą pracę organizmu, a każdy kto ma samochód, wie, że im wyższe obroty tym większe spalanie. Zwłaszcza, że to pewnie nie objawia się tylko w stanie spoczynku, ale tętno przy wysiłku też jest niższe niż było.
To nie są herezje, a zazwyczaj jak ktoś nie chudnie zwyczajnie przeszacowuje swoją aktywność albo źle liczy kcal przy okazji zapominając o wliczeniu oliwy do smażenia, mleka do kawy, etc. Futbolowa korzysta też z cateringow, a tam naprawdę rozbieżności potrafią być spore.
Ok. Czyli, jeżeli zjem przez cały dzień bez podziału na posiłki cukierki o równowartości 2500 kcal i spalę 2500kcal, to tak samo wpłynie to na moją wagę jak gdybym zjadł 3 pełnowartościowe posiłki z odpowiednimi proporcjami węgli, tłuszczów i białek przy takim samym wysiłku? I nie pisz mi proszę, że to skrajny przypadek, ponieważ przecież:
Hannibal pisze:
16 gru 2025, 10:39
Wszystko nadal sprowadź się do bilansu kalorii.

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 24894
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 5882

Dieta

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 16 gru 2025, 14:58

Tylko to by musiała być gruba pomyłka. Futbolowa opisała swój dzień to nawet te 10000 kroków to nie jest znowu tak mało, a do tego trening i cardio. Nawet jeśli leciał catering w kulki to przy pudełkach 1500 kalorii i biorąc pod uwagę ile przytyła to tu musiałoby być z 2500 IMO. Ciężko uwierzyć w aż taką niekompetencję.

Tak jak pisałem, gdzieś jest błąd.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62976
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8204
Kontakt:

Dieta

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 16 gru 2025, 15:00

Nie znam się kompletnie na diecie, nigdy żadnej nie stosowałem, jem sobie ile mi się podoba, piję ile mi się podoba, ale ważę się dość często, tak dla zaspokojenia własnej ciekawości i zauważam, że UDANY SEN, długi sen bardzo dobrze u mnie działa na lepszą sylwetkę i zejście z wagi. Piszcie dalej, czytam, czytam, korzystam z rad.

Awatar użytkownika
johny batonik
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1101
Rejestracja: 27 cze 2023, 20:45
Reputacja: 253

Dieta

Post Wyświetl pojedynczy post autor: johny batonik » 16 gru 2025, 15:14

No ja uważam, że te codzienne spacery po 10000-18000 kroków, cardio z rana i 2-3 razy trening siłowy + jeszcze jakaś mała ilość kcal w diecie to naciągnięte lekko. Jak z takiego trybu życia nagle można przytyć 12kg.

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14055
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2025
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Dieta

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 16 gru 2025, 17:05

johny batonik pisze:
16 gru 2025, 15:14
No ja uważam, że te codzienne spacery po 10000-18000 kroków, cardio z rana i 2-3 razy trening siłowy + jeszcze jakaś mała ilość kcal w diecie to naciągnięte lekko. Jak z takiego trybu życia nagle można przytyć 12kg.
No właśnie o to samo pytam. Ja się przez długi czas nie ważyłam, polegałam tylko na centymetrze i nawet na tej podstawie stwierdziłam jesienią, że schudłam. Ale jak w listopadzie zobaczyłam 12 więcej niż wiosną, nawet doszłam do wniosku, że to przecież niemożliwe, że po prostu sprzęt się zrypał. Bo też, kurde, nie umiem sobie zwizualizować tylu kilogramów, ale nie wydaje mi się, abym była aż tak większa (nie wiem, może tego się nie widzi na sobie?). A już na pierwszej wizycie kontrolnej 3 miesiące po starcie leków narzekałam lekarzowi na +6 kg.

I w ogóle to jest dla mnie „najlepsze” – w ogóle nie zmieniała mi się waga, kiedy miałam marny tryb życia (praca przy kompie, niepilnowanie diety i jedynie dużo spacerów), a w tym roku takie coś.
Hannibal pisze:
16 gru 2025, 14:33
To nie są herezje, a zazwyczaj jak ktoś nie chudnie zwyczajnie przeszacowuje swoją aktywność albo źle liczy kcal przy okazji zapominając o wliczeniu oliwy do smażenia, mleka do kawy, etc. Futbolowa korzysta też z cateringow, a tam naprawdę rozbieżności potrafią być spore.
Nie, nie, ja nie wiem czy umiałabym zjeść coś z cateringu, trochę mnie forma pakowana odrzuca :D Ważę wszystko sama z rozpiską od dietetyka. Z takimi drobiazgami jak kawałek masła pod jajkiem włącznie. Ale nawet gdybym nie była drobiazgowa to i tak nie wydaje mi się możliwe, żebym przy wyliczeniach mogła walnąć się o, nie wiem, 1000 czy 500 kcal, żeby to mogło zrobić aż taką różnicę.
cloner pisze:
16 gru 2025, 15:00
Nie znam się kompletnie na diecie, nigdy żadnej nie stosowałem, jem sobie ile mi się podoba, piję ile mi się podoba, ale ważę się dość często, tak dla zaspokojenia własnej ciekawości i zauważam, że UDANY SEN, długi sen bardzo dobrze u mnie działa na lepszą sylwetkę i zejście z wagi.
Ciekawe, bo ja akurat w zakresie snu mam największe deficyty.
1234 pisze:
16 gru 2025, 14:23
Mimo wszystko ma to ogromne znaczenie, bo czym innym dla organizmu jest dajmy na to, 3 km aktywności (bieganie) na tętnie 180 a czym innym na tętnie 120.
Akurat nigdy się w to nie zagłębiałam. Rozumiem, że im wyższe tętno tym więcej się spala? To już nie wiem, co wolę, kurde, nie fair to jest, bo mnie lekarze straszą, że serce, które non-stop pracuje tak szybko jak moje, zużyje się 3x szybciej niż u innych ludzi.
DDK pisze:
16 gru 2025, 14:03
W jaki sposób mierzysz tętno?
Tak na co dzień to smartwatchem, ale na bieżni u rodziców zakładam sobie jakiś taki pas na klatkę piersiową i on wskazuje podobnie.
Eyesmon pisze:
16 gru 2025, 14:11
Tak. U mnie ok. Od 8 do 12 zyje na kawach i wodzie;)
Kurde, żołądek Cię nie męczy? :D

Awatar użytkownika
Mr.Chris
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7421
Rejestracja: 18 sty 2022, 23:14
Reputacja: 1693
Kibicuję: Manchester United

Dieta

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mr.Chris » 16 gru 2025, 17:18

futbolowa pisze:
16 gru 2025, 17:05
No właśnie o to samo pytam. Ja się przez długi czas nie ważyłam, polegałam tylko na centymetrze i nawet na tej podstawie stwierdziłam jesienią, że schudłam. Ale jak w listopadzie zobaczyłam 12 więcej niż wiosną, nawet doszłam do wniosku, że to przecież niemożliwe, że po prostu sprzęt się zrypał. Bo też, kurde, nie umiem sobie zwizualizować tylu kilogramów, ale nie wydaje mi się, abym była aż tak większa (nie wiem, może tego się nie widzi na sobie?). A już na pierwszej wizycie kontrolnej 3 miesiące po starcie leków narzekałam lekarzowi na +6 kg.
Tu mi przychodzi na myśl jeszcze jedna rzecz, która równoważy CZĘŚĆ wzrostu masy. Mięśnie "ważą więcej" niż tłuszcz i jak miałaś więcej ruchu to po prostu szłaś w rzeźbę :D jak zacząłem więcej ćwiczyć, to stałem z masą, ale zaczepy(?) w pasku zaczęły mi się kończyć. Oczywiście nie tłumaczy to aż 12kg, ale zmienia nieco obraz.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”