Pol czasu na pracę kreatywną. To aż z ciekawości spytam jaki zawód
A propos koszul. W ten weekend byłem na maratonie tanga, piątek-niedziela, w jednym pensjonacie w woj. lubuskim. Oprócz wlascicielki-organizatorki były też dwie osoby do pomocy. Jedna z nich była dziewczyna, która opowiadała, że jej ulubionym oobwiązkiem odmowym jest prasowanie wlasnie. Ojciec to wojskowy, który za dziecka jej wpajał, że wszystko musi być idealnie wyprasowane i jak to robić. Dlatego w wolnych chwilach pierwszego dnia prasowała wszystkim przyjezdnym koszule. A zjechalo tam przecież kilkadziesiąt par, każdy pan miał pewnie średnio dwie koszule, wiec było co prasować.
Więc tak stała, opowiadała nam jak powinno się prasować (od czego zaczynać, w jakiej kolejnosci elementy prasować, jak przewracać koszulę na drugą stronę, jak ją zaczepiać o deske, którymi fragmentami koszuli, itp.). Przy okazji w pensjonacie miała profesjonalna deskę do prasowania - z podgrzewaniem od spodu, z systemem który wtłaczał powietrze pod materiał deski nadymając ją jak balon albo odwrotnie, odsysał powietrze sprawiając, że materiał przyklejał się niejako do deski, i innymi bajerami.
Efekt - rozmawiała z nami, śmieszkowała sobie trochę, opowiadała różne historie, a koszula w trzy minuty (mierzyłem) wyprasowana idealnie. Żadnych zagnieceń.



