LAtifa_19 pisze:Ja jestem tego pewien Pozatym oni są tez świetni bo Dinho z Nimi gra
napewno drórzyna kożysta bardziej z Dinho niż Dinho z drórzyny
O w grzyb, cóż za filozofia. No bo Dinho to wogóle samolubi i wogóle drużyny nie widzi, bo w sumie to z niej nie korzysta. Jakby nie było Ronniego to byłby ktoś inny, wiadomo że najlepszy gracz świata musi znaczyć o sile drużyny, czy to jest takie trudne. Zawsze brak Ronniego w składzie to osłabienie. Czy Deco był drewniakiem w Porto w którym zdobywał LM? Czy E2 nie strzelał mnóstwa bramek dla słabej Mallorki? Czy Puyol nie byłjednym z najlpszych obrońców świata przed przyjściem Brazylijczyka? Dziwne (co najmniej) to Twoje pojmowanie jego osoby.



