
Rzeczywiście przechodzimy tu od starożytności do czasów współczesnych, co przy rozsądnej objętości oznacza skróty, uproszczenia i wybiórczość - ale też tytuł nie obiecuje niczego innego. Lubię od czasu do czasu sięgnąć po coś w tym stylu. Dobrze przypomina różne wydarzenia, a można też trafić na inne, o których nawet się nie wiedziało. Ale to głownie krótka historia Europy zachodniej, o wschodniej jest bardzo mało, a Polska rzadko otrzymuje coś więcej niż wzmianki.
6/10

To też książka z kategorii tych, po które lubię sobie co jakiś czas sięgnąć. A Chris Hadfield - za sprawą swoich działań popularyzatorskich - to być może najbardziej znany współczesny astronauta, choć dziś już na emeryturze. Jak ktoś nie zna jego coveru "Space Oddity" Davida Bowie, nagranego na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej to polecam sobie poszukać na YouTube. W książce są trochę opisane kulisy, skąd to się wzięło i jak zostało zrobione, ale to jest anegdotka. Hadfield opisuje swoją drogę do zostania astronautą, będącą połączeniem szczęścia, okolicznosci, dążenia do celu, determinacji i ciężkiej pracy. Opowiada o swoich misjach... Ale przede wszystkim opisuje swój - i też ogólnie agencji kosmicznych - sposób myślenia, przygotowywania się i nastawienie do pracy i życia. I tu można naprawdę sporo wyciągnąć dla siebie. Dodatkowy punkcik za to, że dobrze się czyta.
7/10

Nie wiem, jak to się stało, że ta książka - wydana już dość dawno temu - zupełnie umknęła z mojego radaru. Jak już jednak ją znalazłem to musiałem przeczytać, w końcu zawsze lubiłem tematy związane z wypadkami lotniczymi, dochodzeniem ich przyczyn, wyciąganiem z nich wniosków itd. I ta książka jest właśnie o tym, choć samo lotnictwo stanowi tu pewnie z kilkanaście procent. Reszta jest o innych branżach - medycynie, wymiarze sprawiedliwości, biznesie... I o tym, jak mogą zastosować podobne podejście, i że niestety nie wszędzie system sprzyja uczeniu się na błędach, a raczej ich zatajaniu. Ego, psychologia, organizacja nie zawsze pozwalają na takie rzeczy. Czy prokurator umie przyjąć do wiadomości, że w świetle nowych, niepodważalnych dowodów popełnił błąd i przyczynił się do skazania niewinnego człowieka? Czy raczej pójdzie w zaparte? Zaczyna się od pomyłki z grubej rury, od przypadku medycznego, a potem jest wcale nie gorzej. Ta książka to topka, polecam.
9/10

Autor przygląda się nazistom, faszystom i komunistom, próbując z tej perspektywy spojrzeć jak kształtują się systemy totalitarne. Na tej podstawie przedstawia, jak, jako świadomi obywatele, możemy wyciągnąć z tego wnioski i nie dopuścić do powtórki. Perspektywa jest jednak amerykańska i autor raczej nie przepada za obecnym prezydentem swojego kraju. Pisze o nim niemile rzeczy, a książka powstała przy okazji początków pierwszej kadencji... Z jednej strony to ważny temat, zwłaszcza przy obecnej wszechobecnej dezinformacji i wchłonięciu społeczeństwa przez social media, z drugiej przedstawione wywody nie są szczególnie świeże i odkrywcze. Plusik za zwięzłość wywodu, można łyknąć w jedno popołudnie.
5/10

Autorzy książki "Nie mamy pojęcia" wydali coś nowego? Ależ oczywiście, że kupię i przeczytam, nie trzeba mi dwa razy powtarzać. Tym razem nie pokazują, jak mało tak naprawdę wiemy o wszechświecie, tylko odpowiadają na najczęściej zadawane im pytania (bo prowadzą też podcast). I robią to w tym samym stylu co wcześniej - przystępnie, ale rzeczowo, z perspektywy fizyki i z solidną szczyptą rysunkowego humoru. Przyznam, że zaśmiałem się nie raz. Skoro są to najczęściej zadawane pytania, to niektóre z nich są trochę oklepane (np. gdzie ci kosmici?), ale są tu też rozdziały, które naprawdę przekazują sporo wiedzy (np. dlaczego E = mc2?).
8/10



