Brzmi zajebiście. Zawsze mówiłem, że naukowcy powinni się skupić nie tylko na ograniczeniach emisji, ale w równym stopniu na możliwości przetworzenia gazów cieplarnianych znajdujących się już w obiegu.
Zastanawia mnie jednak jaki jest obecnie koszt produkcji galona takiej ropy i ile zużywa się na to energii. Wiadomo, od czegoś trzeba zacząć i kibicuję takim projektom, ale podchodzę do tego dosyć sceptycznie i wynik 10k baryłek nawet do 2040r brzmi trochę jak sci-fi.
No i kolejna sprawa, żebyśmy nie przeszli ze skrajności w skrajność. Zbyt mała ilość dwutlenku węgla w atmosferze może mieć dla ludzkości dużo, dużo, dużo, DUUUUUUUŻO bardziej opłakane skutki niż obecny czy nawet nieco większy nadmiar.



