Wczoraj swoje zespoly do zwyciestwa mieli poprowadzic liderzy obydwu druzyn ale byli oni cieniem swoich kolegow. Ronaldinho zaciac sie bo jego bron rzuty wolne kompletnie mu nie wychodzily. Na boisku takze zbytnio nie blyszczal jak do tego zdazylismy sie przyzwyczaic. Henry natomiast marnowal sytuacje po ktorych zazwyczaj zdobywa bez problemow bramki. Moze to napiecie przed finalem LM dalo o sobie znac... Chociaz watpie bo tak klasowemu zawodnikowi nie powinno sie to udzielac...
Swietna zmiana van Bommela na Larssona. Mial on udzial przy obydwu bramkach dla Barcy i moim zdaniem to bohater tego meczu. Wprowadzil on spore ozywienie w szeregach Blaugrany.
Co do czerwonej kartki to bardziej skrzywdzona w tej sytuacji byla Barca niz Arsenal. Sedzia slusznie czerwona pokazal... Kibice Arsenalu tlumacza sie ze powinien puscic gre i uznac bramke Giuly`ego... No dobra tyle tylko ze Lehmann i tak by dostal czerwona bo sedzia odlozyl by kare. Jakby sedzia nie postapil w tej sytuacji to Lehmann i tak by wylecial z boiska.
A wiec w kartach histyorii mamy zapisane juz :
FC Barcelona 2006


