Przy Rasiaku zapomina się o tym, co wyprawiał swego czasu w Derby. Jak patrzę na Adamskiego w Legii, to mam przed oczami właśnie Pana Grzegorza z tamtego czasu.Przema pisze: ↑17 kwie 2026, 13:05A i tak wszystkich przygasił Rasiak i wspominki jego nieuznanej bramki w Premierchips, jakby to było jakieś osiągnięcie o niewyobrażalnym znaczeniu, no ale takie to były lepsze czasy.Chlopaczek pisze: ↑17 kwie 2026, 13:04Winie za to Lewandowskiego. Po nim juz nie tak przyjemnie sie wspomina wyczyny Zurawskiego w Szkocji Irka Jelenia w Auxerre czy Ebiego u wroga za plotem. Robert swoimi wyczynami strzeleckimi pogrzebal te swego czasu legendarne kariery. Czlowiek to sie wtedy nawet Niedzielanem w NEC emocjonowal.



