Moim zdaniem przyjeli model biznesowy, gdzie w dosc krotkim czasie splacaja dlugi zeby osiagnac plynnosc finansowa i wzgledny spokoj. Wiekszosc transferow wskazuje kierunek w jakim chca isc, czyli dosc mlodzi pilkarze z potencjalem na zarobek. Do tego Mendy czy Greenwood ktorzy mieli dac rozglos klubowi i byc magnesem dla kolejnych zawodnikow. Wszystko po to zeby za jakis czas na klubie zarobic poprzez jego sprzedaz w kolejne rece.ciernisty pisze: ↑23 kwie 2026, 13:08my tez obecnie uczymy sie w transfery i dlatego mamy to co mamy, Haditaghi nie jest głupcem, on wyciagnie wnioski, a jezeli Kesler chce sie utrzymac przy jego boku (a podobno jest nawet udziałowcem?) to tez musi szybko poprzestawiac sobie w glowie szufladki bo jesli myslal ze wystarczy sciagnac zastep przypadkowych ludzi zeby rwać tytuly to chyba sie za duzo naogladal hollywoodzkich superprodukcji
Niestety transfery robione sa bezmyslnie, bez udzialu osob, ktore sie na tym znaja i ktore maja z nimi pracowac. Wszystko jest zostawione przypadkowi.
Tu jest potrzebna rewolucja a nie nauka jesli chodzi o transfery.
Moze i niektorzy jakies tam umiejetnosci maja (Greenwood czy Molnar np.), ale charakterem czy sposobem grania nie sa tu kompletnie dopasowani. Budowanie tej kadry przypomina poczatki gra nastolatka w FMa.



