Oni nawet nie próbowali grać w piłkę na początku meczu, rozpychanie się łokciami wiecznie, faule, laga do przodu jakby tam sam Lewandowski miał stać. Sprzeciwiam się też wykonywaniu wolnych przez Grujcicia, to że jeden strzał w Łęcznej mu wyszedł niczego nie zmienia, to już Dudzie siadł ten wolny na Gumiorach, może drugi by wszedł
Igbekeme i Omić nawet przyzwoicie, jak na nich. W sumie z tym antyfutbolem w wykonaniu Niepołomiczan to cofam to, bo to jest obraza dla drużyn które grają antyfutbol, jak i dla tego pojęcia. Tyle się nasłuchałem ostatnio, że Puszcza to już jest inna drużyna, że oni grają w piłkę i tak dalej, ale jednak nic się nie zmieniło, nie wiem jak oni skończyli ten mecz z kompletem zawodników, banda rzeźników. W barażach 3 lata temu zresztą ten mecz był bardzo podobny pod tym względem.
Co do Letkiewicza to mam do powiedzenia jedną rzecz o której już od dawna myślałem i powinienem mówić o tym głośniej. Jestem za uratowaniem kariery Holewińskiego i wyjęcie go z Pogoni, bo to co odwala Patryk to jest kryminał ostatnio, a alternatywy innej za bardzo nie mamy, Cziczkan to jednak nie jest to. Aż mi się Pareiko z Apoelem przypomniał. Bozić za każdym razem jak składa się do rogalika, to coś z tego jest, wczoraj po prostu pech. Krzyżanowski zamiast czekać aż piłka do niego się przeturla w ślimaczym tempie, to powinien do niej wybiegać, przecież to są podstawy piłki. 6 sekund na rozegranie piłki przez bramkarza to jest tak martwy przepis w obecnym futbolu, że ja nie wiem po co stwarzamy pozory, że on istnieje. W meczach Wisły przynajmniej, zwłaszcza jeśli chodzi o przeciwników ten przepis nie istnieje. Pisałem już, że zespół Puszczy jest przebrzydły, bandą drwali i tak dalej? To napiszę raz jeszcze, tego nie da się oglądać. Bramka Sancheza sprawiła, że karma na chwilę wróciła.
Jordi miał pół okazji i zrobił z niej bramkę, szacun dla niego bo już drugi raz robi bramkę z niczego, tego od niego oczekujemy, dobry zadaniowiec. Letkiewicz tak jak w Chorzowie znowu do piłki wychodzi tak dziwnie, nie wiem po co on to robi, jakby został byłoby prościej. Niech on się pakuje, a Holewińskiego sam osobiście przywiozę do Krakowa i znajdę mu kwaterę. To, że się męczy w rezerwach Pogoni też jest śmiechu warte, chciałbym go po awansie do Ekstraklasy w bramce Wisły. Cziczkan to jest taki sam wylew jak Letkiewicz, tylko starszy, mimo że miał kluczowy udział przy pierwszym naszym sukcesie od 2011 roku.
Tak jak przypuszczałem, doczłapiemy się na końcowym etapie sezonu remisami do Ekstraklasy jak Brukbet i mam obawy, że podobnie skończymy - spadkiem w pierwszym sezonie, takie przedwczesne przeczucie. Remis imienia Grujcicia i Letkiewicza. Męki pańskie przy oglądaniu meczów Wisły w ostatnim czasie to normalka. Ale mimo to uważam, że to był najlepszy mecz drużyny Jopa tej wiosny, z naszej strony dobrze się to oglądało, mimo warunków postawionych przez Tułacza i sędziego. Z przebiegu gry ten remis boli, ale przed meczem 1 punkt z Puszczą brałbym w ciemno. Dobra dyspozycja Duarte w ataku jest co najmniej zaskakująca. Wyczuwam z Głogowem mecz rundy i gładkie 3-0 i po tym meczu awans, bo w Rzeszowie chyba jeszcze za wcześnie na świętowanie będzie nawet jak wygramy. Awans tak naprawdę powinien być klepnięty wczoraj, a będziemy się pewnie wozić do samego końca bo pewnie nie trafię z tym przewidywanie na Chrobrego. Bo z taką grą i bez bramkarza można się spodziewać wszystkiego.
Trzeci mecz z rzędu Wisła przekręcona przez sędziów. Wczoraj brak ewidentnych kartek, w tym drugich żółtych dla pseudopiłkarzy Puszczy. Drugie Getafe, oszczędzane przez arbitrów. Życzę im jak najgorzej. Z Ruchem brak karnego w ostatniej minucie, a z Polonią Bytom nie wyglądało na to, żeby piłka opuściła linię przy rzucie rożnym z którego padła bramka Colleya. W żadnej z powtórek. Ave Wisła.



