Domek nr 10 (temat luźny)

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14427
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2167
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: futbolowa » 05 maja 2026, 17:01

sickstick pisze:
05 maja 2026, 15:57
Ja uważam że jakieś takie wyznaczanie progów na podstawie swojej historii życia jest bez sensu. Każdy jest inny, ma inny dom, inaczej się rozwija.
I przede wszystkim – mamy zupełnie inne czasy. Dzisiaj to się rodzicom dzieci zabiera albo kręci afery na cały kraj za akcje, które w latach 90 były uznawane za normalne. Plus – inaczej się wychowuje, inaczej spędza z dziećmi czas, świadomość zagrożeń też jest większa. Nie ma co porównywać.

Ja chodziłam do szkoły bez rodziców od samego początku, ale miałam starszego o 5 lat brata, a na autobus szło się całą klasą, bo mieszkaliśmy obok siebie. To też robi różnicę.
cloner pisze:
05 maja 2026, 16:12
Otóż to, działaj tak żeby mieć więcej tych wolnych dni, skoro Ci ich brakuje. A z drugiej strony, jak znajomi narzekają że nie jesteście dostępni w weekend to umówcie sie na jutro, LM jest, rezerwacje w restauracji na kolację, drinka i wszyscy happy.
Ogólnie to wychodzę z założenia, że jak komuś zależy, to zawsze coś zorganizuje.
cloner pisze:
05 maja 2026, 16:45
w wieku 11-18 lat, gdy się jest młodzieżą.
Jeszcze w latach studenckich jest dobry przedział wiekowy na to ;)

Ja szalałam za młodu, ustatkowałam się mając 18 lat. To też nie była dobra opcja, ale tak to już z życiu jest.

PS Ale na dyskotece nie byłam nigdy, a chciałabym, lubię potańczyć :D

Wróć do „Hyde Park”