To nawet nie trzeba sięgać do podręczników od historii żeby zobaczyć jak Rosja ostatnio traktuje swoich sojuszników i partnerów. Armenia ze zwrotem w kierunku UE, Iran który musi radzić sobie sam przy ewentualnym wsparciu Chin, do tego można dorzucić kraje z Afryki jak Mali czy Republika Środkowoafrykańska. W Serbii też to nie wygląda tak jak wyglądało do tej pory.
Kolos na glinianych nogach i w najlepszym wypadku można skończyć jak Białoruś czy Naddniestrze. Ekscytujscs perspektywa i bardziej obiecująca przyszłość niż możliwości wynikające z obecności w nieidealnej UE. Podziwiam że Tobie i niektórym chce się to jeszcze tłumaczyć.



