Ten to ma życie. Trenerka w Milanie w sumie za CV jako zawodnik, koniec końców kadencja poniżej oczekiwań, ale też bez totalnego fakapu. Na kanwie tego pozwiedzał Neapol, Walencję, Marsylię, potrenował se kadrę. Wszędzie mniejsza lub większa [ch**] z ewentualną grzybnią, ale alternatyw dla takiego klubiku celującego w LE jak Lazio w sumie nie ma. No to go wezmą. Pozwiedza sobie jeszcze Rzym, zarobi pewnie kilka milionów przez dwa lata. Potem może jakaś Fiorentina, może coś w Turcji albo Grecji. Tak trzeba żyć.
Taki Makłowicz, gdyby ten nie umiał w to czym się zajmuje i miał wysoki kortyzol.



