Przemawia do mnie wcześniejsza pora rozgrywania finału. Gdyby to było o 21 to nawet bym nie włączył a tak się przemogłem mimo że „gral” Arsenal.
Ministra Mucha by zapytała kto wybrał te drużyny i w przypadku Arsenału miałaby rację. Mam nadzieje, że kolo się zatoczy i kolejne 20 lat bez obecności w finale, bo próba wygrania meczu czymś takim była naprawdę obrzydliwa. Już teraz rozumiem nagonkę w social mediach na ten klub i czemu nikt ze znajomych nie był zainteresowany finalem. Całe szczęście że wygrało PSG. Choć sam mecz nudny jak flaki z olejem.



