Też nad tym myślałem i stwierdziłem, że jednak formuła turniejowa ma w sobie tę losowość bycia w dobrym miejscu w dobrym czasie którą lubię.
23 zawodników, 1 kadra, siła przyjaźni, kiełbasy do góry i golimy frajerów.
W formacie ligowym nie do powtórzenia.


