Z jednej strony Japończycy maja sporo jakości i będą chcieli się pokazać (zwłaszcza młodsi zawodnicy)... z drugiej Moriaysu ma kontrakt do końca lipca a wątpię, że JFA mu go przedłuży (no chyba że dotrałby do półfinału). Główna krytyka kibiców pod jego adresem to upieranie się przy defensywnej piłce, niezrozumiała polityka kadrowa (piłkarze w formie bez powołań a w zamian trzymanie się starych dziadków jak Nagatomo).
Cztery lata temu Moriyasu wygrał grupę z Niemcami i Hiszpanią by następnie odpaść pechowo z Chorwatami po karnych w 1/8.
Pytanie czy po raz kolejny będzie potrafił wyciągnąć królika z kapelusza?
Pomimo nieobecności Endo i Mitomy, na papierze ma teraz bardziej doświadczony team niż na MŚ w Katarze.



