Eeeeeeeeeeeee, niesprawiedliwa trochę opinia Grzegorzu.
Holendrzy moim zdaniem mają się w ostatnich latach całkiem przyzwoicie. Lata totalnego kryzysu już chyba zażegnane. Już nikt nie pamięta o czasach gdy ofensywę musiał dźwigać sam biedny Depay wspomagany przez zawróconego z emerytury Ryana Babela bo taka była bida że już nie miał kto tam grać.
Od paru lat tworzy się przede wszystkim duet napędzający ofensywę Xavi Simons - Cody Gakpo. Simons (niestety nieobecny z powodu kontuzji na tym turnieju) trochę swoim impactem na drużynę przejmie mojm zdaniem rolę Robbena, a Gakpo taki trochę nowy Van Persie. Do tego parę lat temu też rozkwitli Neo Lang, Daley Malen, Frimpong czy Joshua Zirkzee choć ten ostatni po świetnym etapie we Włoszech postanowił pójść do Manchesteru United gdzie przepadł.
Przypomnę Ci że Holendrzy to mimo wciąż pewnych niedoskonałości jednak półfinaliści Euro 2024. Remisy z Polską? Zdarza się. Jak to by miało dyskwalifikować to Anglia i Hiszpania też parę lat temu remisowali z nami w meczach o punkty. Ja Ci równie dobrze mogę wskazać na dwumecz Holendrów z Hiszpanami w LE w Marcu 2025 z dwoma dramatycznymi remisami zakończony karnymi i to jak wyglądała gra w tym dwumeczu, zwłaszcza rewanżu.
To co mogę natomiast dodać od siebie to sceptycyzm co do Koemana i jego niektórych decyzji jak nie powołanie Frimponga. A wczoraj prawdę powiedziawszy też zrobił słabe zmiany przy stanie 2:1 dla Hol i w dodatku drużyna się moim zdaniem zbytnio cofnęła prowadząc.
Czy Japonia była jakimś faworytem meczu? Za cholerę nie, ale oczywiście czułem przed nimi respekt i widać to samo czuł Koeman co pokazała zwłaszcza pierwsza połowa.
Co do ostatecznych szans Holendrów na tym turnieju to niestety ubolewam nad nieobecnością Xaviego Simonsa a sam Koeman mnie nie przekonuje, ale tak czy inaczej mam wrażenie że Twój wywód był mocno niesprawiedlwy. Aż mi się przypomniało jak ponad 20 lat temu też przed Tobą musiałem bronić trochę honoru Holendrów nowo tworzących się wokół Robbena, Van der Vaarta, Sneijdera czy Van Persiego. Kłóciłeś się gdzieś tam w okolicach 2005 roku ze mną że są tacy sobie a że tak powiem chyba parę lat później historia przyznała nieco bardziej rację mnie
Ogólnie jednak od tych ponad 20 lat jestem już trochę przyzwyczajony do lekceważenia Holendrów. Polacy chyba nigdy nie zaakceptowali żadnej innej Holandii po erze Kluiverta, Overmarsa i spółki czy wcześniej Van Bastena.



