Schetyna z KO wyraził się jasno na ten temat. Do biznesu idzie się dla pieniędzy, do polityki dla jeszcze większych pieniędzy. Bez koneksji politycznych nie przytuliłby 1,6 mln zł, to oczywiste. Problem się zrobił, jak go złapano. A mógł jak Żurek - w ogóle nie składać oświadczenia i mieć to w dupie.



