Natomiast te 26 dni urlopu + siedzenie w pracy w wakacje to totalnie absurdalny pomysł i już bardziej się tego uargumentować nie da niż to co pisałem w poprzednich postach.
Chłopie w większości szkół jest problem z sensownym ustaleniem planu przy pełnej kadrze nauczycielskiej i każde L4 potrafi rozwalić nawet cały semestr (na 2 tygodnie wypada polonista, klasa w tym czasie ma zajęcia z panią pedagog bo nie ma innego polonisty na zmianę, przez 2 tyg nie realizuje programu i kończy semestr z niezrealizowanym programem - sytuacje notoryczne w szkołach). Nie ma opcji na urlopy dla nauczycieli w roku szkolnym, chyba że dofinansujemy oświatę tak mocno że każda szkoła zwiększy kadrę o dobre 20%. Ale żeby to zrobić najpierw ludzie muszą zacząć chcieć ten zawód uprawiać, a przy obecnych zarobkach o to ciężko.



