Bo generalnie jebać Arsenal i Anglię. Łączy ich to że są nieoglądalni na trzeźwo, tym bardziej kiedy chcesz zobaczyć dobrą piłkę na najwyższym poziomie. Sorry za zaczepkę o Arsenal, ale anty styl Artety był ciężki, w finale LM szczególnie. Kadra ma taki potencjał, żeby grać do przodu, a od dawna gra minimalistycznie, że to jest aż fascynujące. Nie wygrali niczego od '66 i nie wygrają, bo to jest mental przegrywów
I żeby nie było, sam byłem fanem kadry z Terrym, Beckhamem, Lampardem, Gerrardem. Szczerze piszę, jako fan Italii obawiałem się właśnie tej kadey. Tylko oni wtedy odpadli trochę pechowo, a grali dobrą piłkę. To taka różnica w sumie. Nie potrafię tym gwiazdorkom kibicować i mam nadzieję, że się szybko wyjebią z turnieju.



