Argentyna - bardzo pewny start mundialu, ciężko ich oceniać jak to się przełoży na fazę pucharową bo grupa była przeciętna ale mają autostradę do półfinału więc mają czas żeby się rozkręcić
Austria - przeciętna ekipa więc i występ przeciętny, wygrana z Jordanią była obowiązkiem a w ostatnim meczu cyrk nie pozwolił ocenić w jakiej oni są właściwie formie.
Algieria - w zasadzie j.w.
Jordania - nie wiedziałem ani jednego ich występu ale wstydu nie było. Jak na debiutanta to całkiem nieźle, żadnego oklepu nie zaliczyli. Z perspektywy Białego Europejczyka występ Jordanii był całkowicie anonimowy, a to już coś.


