Francja - fajnie w ofensywie, w defensywie jak się ich przyciśnie to potrafią się pogubić. Turnieje wygrywa się tym drugim, ale oni mają tak dojebane to pierwsze że może akurat szala się przechyli na ich korzyść.
Norwegia - w zasadzie zgodnie z przewidywaniami, 6 pkt, sporo bramek zdobytych ale też sporo straconych. Szkoda, że z Francją wystawili drugi skład bo ciężko ocenić ich sufit.
Senegal - mieli przebłyski ale jak przyszło co do czego to okazali się słabsi od pierwszej dwójki. Dość szczęśliwe wyjście z grupy, ale potencjał tu na pewno jest i myślę, że jeszcze się pokażą z dobrej strony na tym turnieju
Irak - chłopcy do bicia i nie dziwi, że w takiej grupie sporo bęcków zaliczyli. Ostatecznie najsłabsza ekipa turnieju ale wstawić tu Tunezję czy Panamę to skończyłoby się podobnie.


