Nie trenerka a prezes/prezeska.futbolowa pisze: ↑01 lip 2026, 13:19Właśnie tak coś czuję, że trenerka powinna się dowiedzieć, jak to wyglądało. Dziewczyna mówiła koleżankom z drużyny, że gość zabronił jej cokolwiek powiedzieć w klubie, żeby mógł to zrobić drogą oficjalną klub-klub, ale jej rodzice i tak poszli z prośbą o transfer. Zakładam więc, że trenerka myśli, że to oni mieli kontakt z tamtym klubem i nawet się nie spodziewa, że to chłop był w bezpośrednim kontakcie z zawodniczką.
generalnie raczej po transferze nic dalej nie będzie, dziewczyny są duzo bardziej społeczne i dla nich akcptacja jest dużo wazniejsza niż u chłopaków.



