Trochę zmieniając tor dyskusji z tematu o 1/16 o gwiazdach dowożących na tym turnieju - wyścig po Złotą Piłkę A. D. 2026 chyba nie ma żadnego front runnera, więc z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że te 8 meczów (a może i jeden, bo gdyby wygrała taka Francja to ewentualny bohater finału z grona Mbappe/Olise/Dembele z automatu byłby faworytem) zdecyduje kto wygra tę nagrodę, trzeba „tylko” wygrać Mundial. Nawet Messi, którego nie widział przez cały sezon nikt prócz moody’ego, w przypadku wygranej Argentyny znajdzie się na pole position.
W sumie nic dziwnego, widzieliśmy już takie przypadki, z najbardziej jaskrawym w postaci Cannavaro z 2006 roku, ale to chyba pokazuje, że dzisiaj ta czołówka najlepszych piłkarzy jest na prawdę wyrównana.



