Pisałem przy stanie 1:0, a wcześniej mieli 100% akcje, gdzie tuż przed bramką, któryś źle trafił w piłkę.
Być może, inaczej to wyglądało, ale coś podziałało. Na dobrą sprawę oni tak ani razu nie siedli i cały czas były jakieś próby, trener ciągle wertował notatnik i coś zmieniał
Tak, na dobrą sprawę czysto piłkarsko poziom w wielu przypadkach jest dość wyrównany, faworyt wygrywa mentalem. Stąd masz masę meczy z sensacyjnym przebiegiem, a kończy się jak zawsze. Póki co w 1/16 finału z faworytów tylko Niemcy przegrali w swojej parze, Holandia Maroko było 50/50, resztę wygrali faworyci, przeważnie minimalnie tracąc gola od 86min do doliczonego czasu gry.



