Brazylia jak Freiburg Christiana Streicha jak bili się o spadek z Gruzinami w składzie - solidni rzemieślnicy z wyczekiwaniem na kontrę.
Kto by pomyślał że tak ewoluuje piłka w kraju kawy od czasów Ronaldinho, rivaldo, kaki czy boków Roberto Carlos, Cafu czy tego wariacika Lucio



