Myślę że mało komu jest żal takiej Brazylii jak ta obecna. Oni ani nie grają jakiejś pięknej samby i jeszcze w dodatku na lidera promują tak odrażającą postać jak Vinicius.
Przede wszystkim jednak ten pierwszy argument bo to już jest od lat w zasadzie. Żadna samba, raczej cynizm. Czasem jak wyjdzie lepiej jakiś jeden mecz to cynicznie się pisze o triumfie jakiejś rzekomej samby ale tak naprawdę to tam jest raczej zero samby w sambie.
Tak więc bardzo dobrze. U Norwegów czuję drogę po brązowy medal w tym roku. Taka akurat wypisz wymaluj historia pod brązowy krążek. Zobaczymy.



