Nie wiem w jaki sposób się niby ślizga Hiszpania która wszystkie 3 mecze w playoffs wygrała w regulaminowym czasie, zresztą po naprawdę trudnej drabince. Ja tam uważam że drabinka Austria - Portugalia - Belgia była naprawdę wymagająca w playoffs. Francuzi mieli znacznie lżejszą ale o tym później.
Zresztą, ja jak interesuje się piłką od 28 lat to tyle też przeżyłem odwrotnych sytuacji, porażek moich ulubieńców o włos albo po ładnej grze że naprawdę mam to trochę w dupie jak Ci których lubię się trochę poślizgają byle z happy endem
Dla mnie Hiszpania ma świetną pakę i zasadniczo kontynuuje dobry projekt od Euro 2024. Różnica póki co niestety wychodzi w skrzydłach. Po Yamalu niestety widać że walczył z kontuzją przez parę tygodni żeby w ogóle pojechać na te MŚ. To jeszcze nie jest ewidentnie to na co go stać, widać że jest przemotywowany i brakuje tego błysku. Nico Williams to już w ogóle, on doznał kontuzji wręcz na tym turnieju i jak wczoraj wszedł w końcówce to tym bardziej było widać że to też nie to. A oni w duecie rozpierdalali podczas Euro 2024 więc widać że jak czegoś brakuje Hiszpanom to ewidentnie tego powera ze skrzydeł.
No ale liczę po cichu że może w końcu na wtorek obaj dojadą i zagrają swój najlepszy mecz na tym turnieju.
A co do ochów i achów nad Francją to spoko, ale jak dla mnie Francja miała niemal samych łatwych rywali do tej pory. Senegal w pierwszym meczu to jeszczy była jakaś tam przeszkoda, ale też bez przesady by nie wiadomo jak zaporowa. Potem Irak to zostawię bez komentarza, potem Norwegia B a złośliwi nawet mówią że Norwegia C. Potem Szwecja - tragiczna drużyna. Potem Paragwaj dosyć mocno ograniczony piłkarsko no i na koniec tylko Maroko na jakimś poziomie. Ale też chyba Maroko grające swój najsłabszy mecz na tym turnieju. Na pewno psychologicznie dla nich lepiej było grać z Paragwajem zamiast Niemców i Marokiem zamiast Holendrów.
Jeszcze tak mocnego testu jakim będzie we wtorek Hiszpania to Francuzi nie mieli. Więc zobaczymy czy te ochy i achy na ten moment wystarczą. Też pamiętam jak na MŚ 2010 w RPA były ochy i achy nad Niemcami aż do półfinału z Hiszpanią. Liczę właśnie na podobny case. Zresztą tamci Niemcy jednak rozpierdolili Anglię 4:1 w 1/8 i Argentynę 4:0 w ćwierćfinale. Ta Francja aż takich dokonań nie ma w playoffs póki co.



