Jedyne co dzisiaj może być interesujące, to potencjalne śrubowanie wyniku przez Mbappe i jego korespondencyjny pojedynek z Messim o koronę króla strzelców. W Harry'ego niestety nie wierzę, za duża strata, do tego wydawał się dość wypompowany kondycyjnie, podobnie jak większość kadry angielskiej.


